Tag-fightery wracają! Marvel Tokon, Invincible VS i rewolucja bez Capcom na horyzoncie

Chociaż Capcom przez lata był niekwestionowanym królem tag-fighterów dzięki serii Marvel vs. Capcom, dziś to właśnie brak nowej odsłony tej serii wyniósł gatunek na nowy poziom. Fani, indie developerzy i całe studia poczuli w końcu głód tego unikalnego stylu walki. Efekt? Fala nowych gier tagowych zalewa rynek – i trudno się temu dziwić, bo zapowiada się naprawdę ciekawie!

  • Dlaczego Capcom zostawił miejsce dla innych?
  • Nowe gry tag-fighter: Marvel Tokon: Fighting Spirit, Invincible VS i więcej
  • Jak społeczność i twórcy niezależni napędzają powrót gatunku
  • Przyszłość tag-fighterów – innowacje czy powielanie schematów?

Wielka nieobecność Capcom i narodziny nowej fali

To już prawie 30 lat, odkąd Capcom rozkręcił modę na tag-fightery grą X-Men vs. Street Fighter. Potem były kolejne odsłony Marvel vs. Capcom, ale od czasów Marvel vs. Capcom Infinite z 2017 roku – cisza. Infinite nie zachwycił, głównie przez brak postaci X-Men i krytykowaną oprawę graficzną. Fani poczuli się rozczarowani. Zamiast czekać w nieskończoność na Marvel vs. Capcom 4, zaczęli działać na własną rękę.

Nowe gry tagowe przejmują pałeczkę

W czerwcu ogłoszono aż dwie duże produkcje: Marvel Tokon: Fighting Spirit od Arc System Works (twórcy Guilty Gear) oraz Invincible VS od Quarter Up. Do tego dochodzą tytuły jak Hunter x Hunter: Nen Impact, Dragon Ball FighterZ czy nawet kolekcje retro od Capcom. Widać wyraźnie, że tag-fightery wracają do łask, zwłaszcza gdy spojrzymy na zaangażowanie społeczności i boom na fanowskie projekty.

Fani i deweloperzy – duet, który zmienia rynek

Przez lata zamiast nowej części Marvel vs. Capcom, gracze musieli zadowolić się tytułami pokroju Skullgirls albo BlazBlue: Cross Tag Battle. Ale prawdziwa rewolucja przyszła od społeczności – to właśnie Maximillion Dood i jego akcja #FreeMvC2 zwróciły uwagę Disneya i Capcomu na potencjał marki. Kampania doprowadziła do wydania Marvel vs. Capcom Fighting Collection, a w 2024 Max ruszył z fanowskim Marvel vs. Capcom: Infinite & Beyond, naprawiającym błędy Infinite.

Max tak tłumaczy efekt swojej pracy: „Chciałbym wierzyć, że tak. Pozytywny odbiór naszej pracy dodał Capcomowi i Marvelowi pewności, że warto inwestować w serię Marvel vs. Capcom.” Efektem tej presji była jednak tylko składanka, a nie nowa gra. To otworzyło drzwi dla innych. Jak mówi Max: „Ostatnie lata i mnóstwo bijatyk 1v1 stworzyły lukę po serii MVC i DBFZ, która doprowadziła nas do dzisiejszych premier dużych tag-fighterów.”

Kreatywność i wyzwania dla nowych twórców

Wyprodukowanie hitu na miarę Marvel vs. Capcom 2 to niełatwa sprawa. Max i ekipa Quarter Up przekonali się o tym, pracując nad swoimi projektami. „Nie miałem pojęcia, ile czasu mi to zajmie, aż do końca prac. Musieliśmy podzielić zespół na tekstury, modele, grafikę, interfejs, audio i gameplay – wszystko robili fani, którzy chcieli coś wnieść do projektu.” – wspomina Max.

Dla Invincible VS przewaga była jedna – brak bagażu poprzednich części. „Nie musieliśmy trzymać się żadnych wcześniejszych tytułów. Dzięki temu mogliśmy wybrać takie mechaniki, jakie pasowały do naszej wizji i szybko je testować.” – mówi Bau Bautista, główny projektant walki. To coś, czego Capcom nie mógł zrobić przy Infinite.

Ciekawostką jest też, że nawet Mortal Kombat 1 próbował podgryźć temat tag-fighterów przez system Kameo, ale ostatecznie nie był to kierunek, którego oczekiwali fani.

Tag-fightery – czy czeka nas rewolucja?

Tag-fightery są specyficzne, ale dają ogromną swobodę i pozwalają na więcej interakcji między postaciami niż klasyczne 1v1. Max mówi wprost: „Twórcy lubią wyzwania. A podgatunek tag-fighterów od czasów Marvel vs. Capcom 2 praktycznie stał w miejscu.” Fani Marvela mają obawy, czy nowy Marvel Tokon: Fighting Spirit od ArcSys odda ducha oryginału, ale Capcom postawił już raczej na bezpieczne klasyki jak Street Fighter 6.

Bautista podkreśla trudność tego typu projektów: „Zespołowy tag-fighter 3v3 oparty na znanej licencji to ogromne wyzwanie. Innowacje i rozwój gatunku to zawsze największe wyzwania. Tag-fightery mają bogatą historię i mocno ustalone mechaniki – zbyt daleka zmiana może odstraszyć graczy.”

Kto podbije serca graczy?

Arc System Works już pokazało, że potrafi tchnąć nowe życie w gatunek dzięki Dragon Ball FighterZ. Marvel zdecydował się więc przekazać stery, a Quarter Up zaryzykował z Invincible VS. Hunter x Hunter: Nen Impact odchodzi od arenowych bijatyk na rzecz klasycznego tag-fightera – anime też chce mieć własny hit!

Czy Marvel Tōkon: Fighting Spirit i Invincible VS powtórzą sukces Marvel vs. Capcom? Max podsumowuje: „Kilka gier, które pojawią się wkrótce, próbuje czegoś nowego. To ekscytujące. Ale największe pytanie brzmi… czy walki 4v4 przebiją barierę i otworzą nową przyszłość? Czy może będzie tego za dużo dla przeciętnego gracza? Nie mogę się doczekać, żeby się przekonać.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.