Wuchang: Fallen Feathers – odkryj, jak to jest być bossem w świecie Soulslike!

Wuchang: Fallen Feathers – poczuj się jak boss w świecie Soulslike
Wuchang: Fallen Feathers to nowa gra z gatunku Soulslike, która pozwala na chwilę zapomnieć o byciu wiecznie atakowanym i… poczuć się jak prawdziwy boss. Gra została stworzona przez Leenzee i już teraz zyskuje uwagę fanów wymagających, ale satysfakcjonujących walk.
- Mechanika clash – klucz do sukcesu w walce
- Różnorodne bronie i styl walki
- System magii Skyborn Might i jego wpływ na rozgrywkę
- Plusy i minusy balansowania bossów
- Data premiery i platformy
Mechanika clash – jak przejąć kontrolę nad walką
Gra zyskała u mnie na wartości, gdy zacząłem wykorzystywać mechanikę clash. Dzięki niej można przebić się przez animacje ataków przeciwników, odbijając większość obrażeń. Co więcej, aktywując buff blademaster, Wuchang leczy się podczas clashy. To sprawia, że walka z bossami nie jest już tylko obroną i parowaniem, ale przede wszystkim agresywnym atakiem na własnych warunkach.
Wybór broni i stylu walki
Wuchang to amnezjaczka i piratka z tajemniczą chorobą, która budzi się w jaskini niedaleko świątyni. Przemierza liniowe, połączone ze sobą poziomy pełne pułapek, sekretów i przeciwników. Wśród pięciu typów broni każdy znajdzie coś dla siebie – od szybkich podwójnych mieczy, przez włócznie, aż po cięższe topory. Bronie mają unikalne umiejętności i ataki dyscypliny, które można dowolnie wymieniać i dostosowywać do stylu gry.
Osobiście najbardziej polubiłem podwójne miecze i ich atak dyscypliny blademaster, który zwiększa prędkość lekkich ataków i leczy podczas clashy, czyniąc walkę płynną i rytmiczną.
Magia Skyborn Might – energia za perfekcyjne uniki
Skyborn Might to system magii i umiejętności, z którego korzysta Wuchang. Ładowanie tej energii następuje po idealnym unikaniu ataków przeciwnika, co idealnie pasuje do stylu walki opierającego się na zwinności. Możemy używać jej do rzucania czarów, jak ogniste kule czy tarcze ochronne, a także do aktywowania specjalnych ataków broni.
Bossowie i balans – mieszane odczucia
Choć walka z bossami bywa satysfakcjonująca, balans w tej kwestii jest nierówny. Niektóre starcia są zbyt łatwe, zwłaszcza gdy można wezwać NPC do pomocy, który robi większość roboty. Inne potrafią zatrzymać w miejscu niczym Lady Maria z Bloodborne. Co ciekawe, często wystarczy krążyć wokół bossa po lewej stronie, co nie jest niczym nowym w gatunku Soulslike. Więcej o taktyce możesz zobaczyć tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=_PnmpPIcjXI
Mechanika szaleństwa – plus czy minus?
Wuchang zmaga się z chorobą, która objawia się „szaleństwem” – rosnącym wskaźnikiem w rogu ekranu i czerwienią w oczach bohaterki. Im wyższy poziom szaleństwa, tym większe obrażenia zadaje, ale też więcej otrzymuje. To dodaje dodatkową warstwę taktyczną, bo czasem warto utrzymać ten poziom na wysokim poziomie, by szybciej eliminować wrogów. Jednak ograniczone zasoby do jego obniżania i konieczność odwiedzania specjalnych miejsc mogą być frustrujące. Dodatkowo po śmierci pojawia się demon, którego trzeba pokonać, by odzyskać zgubione doświadczenie. To trochę zmienia klasyczną pętlę Soulslike i zmniejsza stres związany z utratą EXP.
Podsumowanie
Wuchang: Fallen Feathers to solidna propozycja dla fanów Soulslike, którzy szukają głębokiego systemu walki i różnorodności broni oraz umiejętności. Choć balans bossów i mechanika szaleństwa mogą irytować, gra nadrabia tym, że pozwala poczuć się naprawdę potężnym piratem, a nie tylko bezradnym wojownikiem. Premiera już 23 lipca 2025 na PlayStation 5, Windows PC oraz Xbox Series X.
Gra była testowana na PlayStation 5 dzięki kodowi od 505 Games.


