W końcu? Paramount‑Skydance łączy filmy z serialami Star Trek — co może wrócić na wielki ekran

Paramount i Skydance chcą, żeby nadchodzące filmy ze świata Star Trek były ściśle powiązane z serialami na Paramount Plus. W praktyce oznacza to większy nacisk na kina oraz bliższą współpracę zespołów filmowych i telewizyjnych, a studio zapowiada, że planuje znacząco zwiększyć liczbę premier.
- Krótko: plany Paramount‑Skydance dotyczą kin, priorytetowe franczyzy i historia porzuconych projektów.
Co zapowiedzieli szefowie Paramount‑Skydance
Na wydarzeniu po połączeniu firm, którego wartość wyniosła $8 miliardów, szef Skydance Media David Ellison powiedział, że zamierza postawić mocniej na premiery kinowe, w tym na tytuły z uniwersum Star Trek. Więcej szczegółów przekazał The Hollywood Reporter, który relacjonował to wystąpienie.
Ponadto, według współszefa działu filmowego Josha Greensteina, w planach Paramount‑Skydance znajdują się przede wszystkim takie marki jak Star Trek, Transformers i World War Z. Studio ma ambicję wypuszczać około 15 filmów rocznie, co oznacza zauważalny wzrost produkcji.
Jednocześnie szefowa Paramount Plus, Cindy Holland, zaznaczyła, że „Filmy na streamingu nie są dla mnie priorytetem”, więc nie należy oczekiwać, że kolejne projekty będą powstawać wyłącznie dla serwisu streamingowego.
Co to może oznaczać dla filmów Star Trek
Dana Goldberg, nowa chief creative officer po połączeniu, powiedziała, że zespoły pracujące nad serialami i filmami Star Trek będą współdziałać, aby budować markę. Dzięki temu możliwe są różne kierunki: od powrotu obsady z Star Trek: Picard, przez przeniesienie postaci z Strange New Worlds na duży ekran — na przykład Paul Wesley jako James T. Kirk — aż po dalsze eksploracje odległej przyszłości znanej z Discovery. Jednak na ten moment konkretne projekty nie zostały oficjalnie ogłoszone.
Krótka historia porzuconych i niesfinalizowanych projektów
W ciągu ostatniej dekady powstało wiele pomysłów na nowe filmy Star Trek, lecz sporo z nich nie dotarło do kin. Na przykład Quentin Tarantino pracował nad scenariuszem, który Simon Pegg określił jako „totalnie szalony”. Zobacz relację na Collider.
Dawniej mówiło się też o S.J. Clarkson jako reżyserce sequela do Star Trek Beyond, co mogłoby uczynić ją pierwszą kobietą‑reżyserką filmu kinowego z serii. Informował o tym Variety. Jednak projekt przeszedł zmiany kadrowe, a Clarkson zastąpił Matt Shakman, który ostatecznie opuścił produkcję, żeby pracować nad The Fantastic Four: First Steps — więcej w Variety.
Również scenariusz z unikatowym, całkowicie oryginalnym podejściem przygotowywany przez Noaha Hawley został odrzucony w 2020 roku; o tych rozmowach pisał The Hollywood Reporter.
W efekcie tych zawirowań aktor Chris Pine otwarcie nazwał franczyzę „przeklętą”, jak podało Variety.
Na koniec
Podsumowując, Paramount‑Skydance deklaruje chęć pogłębienia związku między serialami a filmami Star Trek i zwiększenia liczby produkcji kinowych. Jednak mimo zapowiedzi, nadal brakuje potwierdzonych projektów; dlatego na razie pozostaje czekać na oficjalne ogłoszenia oraz daty premier.
