Travis Baldree udostępnia fragment Brigands & Breadknives — Fern budzi się związana i rzuca goblińskie przekleństwo

Travis Baldree, współtwórca Torchlight i Rebel Galaxy, wraca z trzecią powieścią z serii cozy fantasy — Brigands & Breadknives — która ukaże się 11 listopada. Tor Books udostępniło serwisowi Polygon fragment książki na wyłączność, a poniżej znajdziesz najważniejsze fakty oraz fragment przetłumaczony na polski.
O książce
Brigands & Breadknives to trzeci tom serii, której pierwszy tytuł, Legends & Lattes, zadebiutował w 2022 roku. Premiera zaplanowana jest na 11 listopada, a wydawcą jest Tor Books.
Książka kontynuuje linię cozy fantasy skoncentrowaną na postaciach i codziennych relacjach, zamiast epickich bitew. W centrum serii znajduje się Viv w pierwszej książce oraz postacie drugoplanowe, którym Baldree poświęca kolejne tomy — tym razem bohaterką jest Fern, właścicielka księgarni ze wcześniejszego tomu.
Fragment książki (ekskluzywny)
Poniżej znajdziesz fragment udostępniony przez wydawcę. Tekst jest tłumaczeniem fragmentu narracji, a cytaty zostały przetłumaczone na polski.
Fern obudziła się na widok pyskatych zębów jak u aligatora i oczu rudych jak wieczorny żniwny zachód w okrągłej, zielonej twarzy.
A także światła dnia. Bolesne, bolesne światło. Leżąc na wozie, obłożona skrzyniami, nie miała dokąd uciec poza kierunkiem w górę, prosto ku temu groźnemu uśmiechowi. Kierunek, którego żaden rozsądny rattkin by nie wybrał. Kac, który tłukł jej czaszkę, pomieszał wszystko na tyle, że właśnie tam się wyprostowała, zrywając się do pozycji siedzącej, machając przewieszoną torbą i wyrywając gardło krzykiem. Ostry uśmiech i czerwone oczy znalazły się nagle trzy stopy od niej, z tyłu wozu. Przez dudnienie krwi w uszach Fern zobaczyła, że należą do goblinki z kitkami z pomarańczowych włosów, odzianej w olbrzymią kurtkę z kieszeniami w chaotycznych kolorach. Co dziwniejsze, jej ręce były związane, a kilkanaście pętli sznura oplatało ciało od nadgarstków po ramiona, przymocowane do pierścienia na tylnej osi wozu.
„Co… co to za bezbożne pierdolstwo?” jęknęła Fern. Rzuciła się niezdarnie przez skrzynie i wylądowała twardo na wyboistej drodze, peleryną narzuconą na głowę i ogonem przycisniętym pod sobą. Usłyszała śpiew ptaków. I zapach spoconego konia. I przytomny głos. „Jak długo tam byłaś?”
Fern zrzuciła pelerynę z twarzy i zmrużyła oczy, życząc sobie, może niezupełnie hiperbolicznie, by umrzeć, z różnych, uzasadnionych powodów. Astryx One-Ear stała nad nią z wielkiej wysokości, jedną ręką na biodrze, drugą przeczesała srebrne włosy. Astryx zmrużyła oczy, rozpoznając ją. „Moment, skąd ja cię znam?”
Z wielkim wysiłkiem, by nie zwymiotować, Fern podniosła się na nogi. Jej futro było pokryte kurzem drogi i czymś końsko-podobnym. Spojrzała na goblinkę w wozie, która ani drgnęła i dalej obdarzała je łagodnym uśmiechem. „Och. Pescadiny. Niema para w wozie. To to.”
„Czy to zamierzone, czy po prostu zasnęłaś w niewłaściwym wozie?” zapytała Astryx. Nie mogąc wymyślić kłamstwa przy tak pulsującym bólu głowy Fern odparła: „Trochę tego, trochę tamtego?”
Astryx skinęła głową, pomyślała chwilę, po czym zwróciła się do goblinki: „Ty. Do przodu.” Goblinka posłusznie przeskoczyła po ładunku i usiadła na osi wozu. „Czy ona… jakiś rodzaj więźnia?” — drgnął jej uśmiech, ale bez wyraźnego groźnego tonu.
Fern powoli zeszła z drogi i usiadła na trawie, sycząc z bólu przy każdym ruchu kręgosłupa. Nie miała pojęcia, jak przespała noc, czując się jak jeden wielki siniak. „Wciąż bez pieniędzy?” — zapytała Astryx, zapiwając płachtę z tyłu. — „Jesteśmy półtora dnia stąd, a do następnego miasta trzy dni.”
„Półtora dnia?” wykrzyknęła Fern. „Na wozie.” Astryx nie poruszyła się. „Tam w tyle jest wieś, przez którą przejechaliśmy w nocy. Powinnaś być w porządku. Bezpieczne tereny. Ciepłe miejsca do spania.”
„Jakieś jedzenie?” zapytała Astryx. Fern zdała sobie nagle sprawę z sytuacji. „Nie,” odpowiedziała cichym głosem. Astryx przeszukała pod wozem i wyciągnęła kawałek sera i bochenek chleba. Podniosła je w stronę Fern.
Fern szybko przejrzała torbę i zorientowała się, że nie ma ani pasa, ani sakiewki. Tylko papier, ołówki i książka, którą już czytała i która należała do kogoś innego. Astryx od razu zrozumiała, co myśli: „Wygląda na to, że spacer to najlepsza opcja.”
Goblinka zapodała coś głośno — „Luffing shunks!” — co rozbawiło Fern, bo znała sporo goblińskich przekleństw. Astryx spojrzała na obie, a goblinka powiedziała jeszcze jedno krótkie słowo: „Ta shunka.”
Fern wzruszyła ramionami i wyjaśniła: „To znaczy: 'jesteś w dupie’.”
O autorze i wcześniejszych tytułach
Travis Baldree jest współtwórcą gier Torchlight i Rebel Galaxy. Jego debiut literacki, Legends & Lattes (2022), stał się New York Times bestsellerem i był finalistą do nagród Nebula oraz Hugo w kategorii najlepszej powieści w 2023 roku.
Następnie Baldree wydał prequel Bookshops & Bonedust (2023), opowiadający o pierwszych dniach Viv po zakończeniu kariery awanturniczki. Postać Fern, właścicielki księgarni, została rozbudowana i teraz jest bohaterką trzeciego tomu.

