Top 5 aktorów idealnych na Ganondorfa w filmie The Legend of Zelda – kto skradnie show?

Top 5 aktorów, którzy powinni zagrać Ganondorfa w filmie o Zeldzie
Nintendo niedawno ogłosiło obsadę na role Linka i Zeldy w nadchodzącym, aktorskim filmie o Legend of Zelda. Bo Bragason i Benjamin Evan Ainsworth to dwaj młodzi brytyjscy aktorzy, którzy wcielą się w te kultowe postacie. Fani szybko zaczęli sprawdzać ich wcześniejsze role, by ocenić, czy wybór Nintendo i reżysera Wesa Balla (Kingdom of the Planet of the Apes) jest trafiony.
A co z Ganondorfem? To odwieczny wróg Linka, Król Gerudo, demon z charakterystycznymi czerwonymi włosami i imponującą posturą, zwłaszcza w ostatnich odsłonach serii, jak Tears of the Kingdom. Jego rola w filmie będzie kluczowa, a wybór aktora – bardzo ważny. Poniżej przedstawiamy top 5 kandydatów, którzy naszym zdaniem idealnie pasują do tej roli.
- Kim jest Ganondorf i dlaczego jest ważny
- Pięciu aktorów, którzy mogliby go zagrać
- Dodatkowa propozycja na Calamity Ganona
Matthias Schoenaerts
Gdy myślimy o kimś z tzw. „Big Ganondorf Energy”, na myśl od razu przychodzi Mads Mikkelsen, znany z ról w Hannibal, Doctor Strange czy Casino Royale. Jednak jest on już mocno obsadzony w rolach złoczyńców z innym typem aurą. Nowym kandydatem jest Matthias Schoenaerts, belgijski aktor, który zyskał sławę dzięki roli muskularnego twardziela w filmie Bullhead, nominowanym do Oscara w 2011 roku.
Schoenaerts ma na koncie różnorodne role – od pasterza w Far from the Maddening Crowd, przez szpiega KGB w Red Sparrow, po nieśmiertelnego w The Old Guard. Posiada idealne połączenie elegancji i diabolicznego uroku, które mogłyby świetnie oddać charakter Ganondorfa. Dodatkowo, jeśli o nos chodzi, to jego rzeźbiony, niemal idealny profil nadaje się na króla Gerudo. Warto też wspomnieć, że już niedługo zobaczymy go jako głównego złoczyńcę w serialu Supergirl.
Hiroyuki Sanada
Jeśli Nintendo i Wes Ball chcą podkreślić azjatyckie korzenie serii Zelda, to Hiroyuki Sanada byłby strzałem w dziesiątkę. Ten doświadczony aktor z Japonii ma na koncie setki ról, od filmów sztuk walki, takich jak Royal Warriors (wraz z Michelle Yeoh), przez horror Ringu, po Hollywoodzkie produkcje jak The Last Samurai czy serial Westworld.
Sanada to aktor wszechstronny – potrafi walczyć (świetny w John Wick: Chapter 4), grać poważne role (zdobył Emmy za rolę w serialu Shōgun) i podchodzić do adaptacji gier z pełnym profesjonalizmem (jego Scorpion w Mortal Kombat reboot miał prawdziwą głębię). Nie wiadomo, czy reżyser pozwoli mu na spektakularne akcje z Linkiem, ale z pewnością byłby groźnym Ganondorfem.
Diego Luna
Trochę bardziej nieoczywisty wybór, ale ciekawy. Po sukcesie jako bohater w serialu Andor oraz ciepłym odbiorze podczas promocji sezonu 2, Diego Luna mógłby pokazać swoją mroczniejszą stronę jako czarny charakter. Ganondorf przecież ma poczucie humoru i potrafi się cieszyć dominacją.
Luna może nie jest typem „mięśniaka”, ale nadrabia inteligencją i charyzmą. Jeśli reżyser chce skupić się na emocjach i spojrzeniach Ganondorfa, to Diego jest idealnym kandydatem. Warto pamiętać, że wcześniej zagrał też przerażającego bossa w serialu Narcos: Mexico.
Podczas sezonu 2 press tour serialu Andor:
Jason Momoa
Nie da się ukryć, że Jason Momoa to „szeroki” kandydat. Po roli Aquamana, nadchodzącym występie jako Lobo oraz sukcesach w blockbusterach jak Fast X i Minecraft (za które odpowiadał z Jackiem Blackiem), jest wszędzie. Ma potężną sylwetkę, bujne włosy i charakterystyczny uśmiech.
Jeśli chodzi o fizyczne oddanie Ganondorfa z ery Switch, Momoa może być jedynym aktorem, który sprosta temu zadaniu. Nie pozwólmy jednak, by rolę przejął The Rock – to właśnie Momoa może idealnie wcielić się w tę postać.
Tom Burke
Wybór Bo Bragason i Benjamina Evana Ainswortha na Linka i Zeldę sugeruje, że film będzie mocno brytyjski w stylu. Stąd potrzeba brytyjskiego aktora do roli Ganondorfa. Właśnie tutaj pojawia się Tom Burke, 44-letni londyńczyk, który od lat jest rozpoznawalny w brytyjskiej telewizji.
Burke zdobył większą popularność dzięki roli w filmie The Souvenir (2019), a potem zagrał m.in. Orsona Wellesa w Mank, Jacka w Furiosa czy agenta Freddie Smalls w szpiegowskim thrillerze Black Bag. Znany z powściągliwości i inteligencji, potrafi też grać pełną energii, teatralną rolę. Wyobraźcie sobie go z demoniczną mocą, unoszącego Hyrule Castle – to byłoby coś!
Bonus: Galactus Cloud jako Calamity Ganon
Możliwe, że film zdecyduje się nie na tradycyjną postać Ganondorfa, lecz na Calamity Ganona jako głównego antagonisty. Breath of the Wild mocno wpłynął na współczesne rozumienie serii, więc to nie jest wykluczone.
Na tę rolę idealnie nadawałby się obłokowa wersja Galactusa z filmu Fantastic Four: The Rise of the Silver Surfer. Marvel jednak planuje wrócić do komiksowego stylu w nadchodzącym Fantastic Four: First Steps, więc ta wersja Galactusa jest obecnie bezrobotna. Może Nintendo da mu szansę?
—
Karel Van Noppen: The Veterinarian who took on The Hormone Mafia
{Matthias Schoenaerts}