Toad z Super Mario Strikers pokazał swoją mroczną stronę – nie uwierzysz, jak bardzo zmienił się nasz ulubieniec!

Toad jakiego nie znacie – mały, ale wredny w Super Mario Strikers
Toad od zawsze był tym uroczym i pomocnym kompanem Mario, Luigiego i Peach. Przez lata stał u ich boku, uśmiechając się i wspierając w różnych przygodach – od walk z Bowserem, przez poszukiwania skarbów, aż po golfowe wyzwania czy imprezy Mario. Myśleliśmy, że znamy jego naturę – zawsze pozytywny i lojalny. Jednak **Super Mario Strikers** na GameCube z 2005 roku, właśnie dodany do Nintendo Switch Online + Expansion Pack na Switch 2, pokazuje nam zupełnie innego Toad’a.
- Toad jako niespodziewanie agresywny zawodnik w Super Mario Strikers
- Mechanika gry i klimat sportowej rywalizacji z charakterystycznym stylem Nintendo
- Kontrast między zachowaniem Toad’a a innymi postaciami w grze
- Historia i ewolucja postaci w serii Mario Strikers
- Możliwe przyszłe kierunki i nadzieje fanów
Toad – mały, ale bezlitosny zawodnik
W Super Mario Strikers Toad pokazuje, że potrafi być prawdziwym „małym draniem”. Choć zawsze był postacią drobną i sympatyczną, w tej grze przejawia zupełnie nową, bardziej agresywną stronę. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek wcześniej, nawet podczas intensywnych meczów w Mario Tennis Aces czy Mario Superstar Baseball, zachowywał się tak złośliwie i z satysfakcją z wygranej. W Strikers, po zdobyciu gola, Toad wraca na środek boiska z dumą i pewnością siebie godną prawdziwego zdobywcy – niemal jakby triumfował nad pokonanymi przeciwnikami.
Zastanawiam się, czy jego charakterystyczny grzybek to tylko kapelusz, czy może broń do ataku? Bo w tej grze Toad potrafi naprawdę dać popalić rywalom.
Super Mario Strikers – klasyka sportowej rywalizacji
Super Mario Strikers to po prostu Mario grający w piłkę nożną – nic więcej, ale też nic mniej. Gra jest zorganizowana podobnie do Mario Kart, gdzie rywalizujemy w turniejach zwanych „pucharami”. Kluczem jest tutaj kombinacja podawania, strzelania, obrony i korzystania z przedmiotów oraz specjalnych kopnięć, które potrafią zmienić losy meczu. Czasem na boisko wpada Bowser, by zepsuć przeciwnikom plany kontrataku.
Pomimo upływu lat, grafika i animacje w Strikers wciąż robią wrażenie – płynne ruchy, dynamiczne akcje i zabawne scenki po zdobyciu gola pokazują, że studio Next Level Games naprawdę się postarało.
Nie tylko Toad pokazuje pazur. Waluigi, znany z psot, też nie szczędzi złośliwości, wykonując charakterystyczny gest z „Attitude Era” wrestlingu – co przypomina, że nawet w 2005 roku Nintendo potrafiło być trochę zadziorne.
Kontrast postaci w Strikers
Nie wszystkie postaci w Super Mario Strikers prezentują taką „złą” stronę. Na przykład Koopa Troopa po zdobyciu gola jest skromny i zadowolony, a Birdo po prostu cieszy się uwielbieniem fanów na trybunach.
Widać więc, że Toad to wyjątek – jego zachowanie jest bardziej przypominające triumfującego zdobywcę niż przyjaznego pomocnika.
Co z przyszłością Toad’a?
Jak dotąd, nie znamy żadnej prawdziwie złej wersji Toad’a w uniwersum Mario. Nawet gdy pojawił się lekko rozdrażniony Zess T. w Paper Mario: The Thousand-Year Door, to nie było nic w porównaniu do temperamentu Toad’a z Super Mario Strikers. Warto wspomnieć, że w Mario istnieje obca rasa podobna do Toadów – Shroobowie – ale to zupełnie inna historia.
https://www.mariowiki.com/Shroob
Niektórzy zastanawiają się, czy to właśnie futbol wyzwala tę mroczniejszą stronę Toad’a. W najnowszej odsłonie serii, Mario Strikers: Battle League, Toad już nie jest aż tak agresywny i świętuje zdobycie punktów z uśmiechem.
Jak zauważył mój kolega Mike McWhertor, w świecie Mario mógłby istnieć „Wa”Toad – czyli zatruty, bardziej niebezpieczny Toad. W końcu w Mushroom Kingdom są zarówno trujące, jak i super grzyby. Nintendo musiałoby jednak zadbać, by oryginalny Toad pozostał tym samym fajnym bohaterem, którego wszyscy znamy.
https://muppet.fandom.com/wiki/The_Moopets
Podsumowując, reedycja Super Mario Strikers na Switch 2 to świetna okazja, by przypomnieć sobie tę dynamiczną i pełną emocji grę. Jednak zmiana wizerunku Toad’a może trochę namieszać w jego reputacji. Może czas na sequel Captain Toad: Treasure Tracker, żeby trochę odświeżyć jego pozytywny wizerunek? Nintendo, czekamy!





