The Wheelman, znany też jako gra The Wheelman: Vin Diesel jest za kierownicą, to połączenie akcji i jazdy po ulicach Barcelony. Grasz jako Milo Burik, który pośród mafijnych intryg próbuje wykaraskać się z kłopotów, a Ty możesz kierować sportowymi autami, skutera i siać chaos na każdym kroku. Brzmi prosto? Bo jest. Ale nie brak tu wyzwań i dynamiki, której nie powstydziłby się nie jeden film akcji.
Co jest w tym fajnego w The Wheelman?
Jeśli zastanawiasz się, czy warto wskoczyć za kierownicę – oto kilka powodów, które mi wpadły w oko:
- Dynamika pościgów – nie raz poczujesz adrenalinę przy ucieczce przed policją czy biegłych gangsterów;
- Różnorodne pojazdy – od szybkich samochodów sportowych po małe skutery, każdy znajdzie coś dla siebie;
- Interakcja z otoczeniem – niszczenie przeszkód to standard, bo kto lubi hamować na słupach lub ławkach?
- Slow motion w akcji – czas spowalnia, a Ty możesz celnie namierzyć wrogów;
- Widoki Barcelony – klimatyczne tło, które nie przebije prawdziwego miasta, ale daje fajny nastrój.
Jak wygląda rozgrywka?
Wchodzisz w buty kierowcy-wyzwania. Masz serię misji, często z mafijnym tłem, trochę strzelanek, trochę jazdy i dużo efektownych momentów. Trochę chaosu, trochę strategii – kombinuj, jak uciec czy zaatakować. Gra na pewno nie jest nudna, ale też nie zadziwia szczególnie nowatorskimi rozwiązaniami.
Co warto wiedzieć zanim zagracie?
- The Wheelman to gra z 2009 roku, więc grafika i animacje mogą dziś wydać się przestarzałe;
- Vin Diesel podkłada głos głównego bohatera – ciekawy dodatek, jeśli lubisz takie smaczki;
- Gra kładzie nacisk na jazdę samochodem, więc jeśli nie przepadasz za wyścigami, może się trochę dłużyć;
- Trochę brutalności i języka typowego dla gier akcji – nie dla każdego;
- Brak dużej otwartości świata – wszystko toczy się na ograniczonym obszarze miasta.
Podsumowanie
Nie każdemu The Wheelman przypadnie do gustu. To trochę jak jazda na rollercoasterze z vinowym aromatem – krótka, intensywna jazda z kilkoma fajnymi trikami. Jeśli lubisz szybkie samochody i trochę mafijnych klimatów, spróbuj. Lekcja na dziś: zawsze miej pod ręką zapasowy samochód. Bo kto wie, kiedy znowu będziesz potrzebować uciec przed policją?