The Twits Netflixa to inna historia niż Dahla — Phil Johnston tłumaczy radykalne zmiany

Netflix wypuszcza 17 października animowany film The Twits, czyli adaptację książki Roalda Dahla, którą wyreżyserował i współscenariuszował Phil Johnston. Film zachowuje tytułowe postacie, ale znacząco zmienia fabułę, miejsce akcji i ton opowieści — reżyser tłumaczy swoje wybory w rozmowach na temat adaptacji.
O filmie
Wersja Netflixa przenosi parę Mr. i Mrs. Twit do amerykańskiego miasteczka Triperot, gdzie prowadzą rozpadający się park rozrywki o nazwie Twitlandia. Głosy bohaterów podkładają Margo Martindale i Johnny Vegas. W filmie Muggle-Wumps, czyli zwierzęta z książki, stają się fantastycznymi, turkusowymi stworzeniami z głosami Natalie Portman i Tim Simons, a akcję wzmacniają wątek grupy osieroconych dzieci.
Phil Johnston opisał swój wybór materiału tak: „Musi to być The Twits, The Twits albo nic.”
Zmiany w fabule
Film znacząco rozbudowuje i zmienia oryginalną, krótką historię Dahla. W książce głównym wątkiem są brutalne, wzajemne wygłupy pary oraz ich kara wymierzona przez zwierzęta. W adaptacji Johnston przesuwa akcenty: para działa bardziej przeciw społeczności, park korzysta z mocy łez Muggle-Wumps, a dzieci i Muggle-Wumps tworzą nową grupę wspierającą się nawzajem.
Johnston wyjaśniał motyw rozszerzenia historii: „Ponieważ w książce nie było wiele fabuły, pozwoliłoby mi to wziąć te dwie niesamowite, okropne postacie i użyć ich jako punktu wyjścia dla zupełnie innego doświadczenia, zupełnie innego świata.”
W filmie pojawiają się także sceny i gagi, których nie ma w oryginale — m.in. powódź mięsa, polityczne satyryczne wątki i narracja prowadzona przez pchły z brody Mr. Twita.
Tematy i ton
Johnston określił film jako „anti-hate, pro-empathy” — czyli przeciw nienawiści, za empatią — co ma być odpowiedzią na część kontrowersji związanych z osobą Dahla i współczesnym klimatem politycznym. Reżyser wprowadził też wątek pozbawienia emocji Muggle-Wumps i używania ich łez jako źródła mocy parku, co miało według niego dodać „uderzenia emocjonalnego”.
Johnston o uczuciach wobec postaci mówił: „Bardzo podobała mi się anarchia książki i czyste szaleństwo. To jest obrzydliwe, zabawne, dzikie. Są tacy źli i pełni nienawiści. I wydawało się, że to naprawdę bogate pole zabaw dla filmu, który mógłby być również tym wszystkim — dziwny i obrzydliwy, ale także mieć pewne wyższe ambicje.”
Odnośnie empatii wobec złych postaci Johnston stwierdził: „Myślę, że ważne jest, aby dzieci wiedziały, że nadal można czuć empatię wobec kogoś, ale nie bądźcie tak naiwni, by myśleć, że się zmienią.”
Reżyser dodał też wyjaśnienie decyzji o amerykańskim osadzeniu: „Zastanawiałem się nad umieszczeniem go w Wielkiej Brytanii, a potem spojrzałem na stronę 46, na której jest 'Mr. And Mrs. Twit go and buy guns.’ Więc pomyślałem: Och, Dahl właściwie prawdopodobnie napisał to dla Ameryki, jeśli to jeden z tytułów rozdziałów” — zażartował.
Inspiracje wizualne
Johnston pokazywał szerokie źródła inspiracji: od Monty Pythona i The Young Ones, przez filmy Jeuneta (np. Delicatessen), po Coenów i Felliniego. Według niego film ma nietypową jak na kino dziecięce paletę barw i więcej cieni czy „brudu” w scenografii.
„Ta paleta kolorów jest bardzo nietypowa dla filmu dla dzieci, który zwykle ma jasnoniebieskie niebo i bardzo, bardzo równomierne oświetlenie” — powiedział Johnston. „Chciałem, żeby były cienie. Chciałem, żeby był brud. Chciałem, żeby były błędy. Chciałem, żeby to było bardzo dotykalne i żeby można było poczuć tłuszcz z kurczaka na tapecie i zapach papierosów w domu.”
W materiałach koncepcyjnych pojawiły się też odniesienia wizualne do znanych plakatów; przykładowo koncept odwoływał się do stylizacji znanej z plakatu „American Beauty” na IMDb.
Gdzie i kiedy
The Twits debiutuje na platformie Netflix 17 października. Wydawca rozszerzył katalog praw do twórczości Roalda Dahla cztery lata wcześniej, lecz projekt filmowy powstał dopiero teraz.
Twórcy i dziedzictwo Dahla pozostają przedmiotem publicznej dyskusji: według programu BBC, twórczość Dahla wciąż cieszy się dużą popularnością, jednak jej adaptacje często balansują między wiernym przekładem a modyfikacjami dostosowanymi do współczesnych oczekiwań odbiorców.



