The Strangers nauczyło Bryana Bertino walczyć o każdą scenę — Vicious to jego niezależny cios w studiość

Bryan Bertino, reżyser znany z debiutu The Strangers (2008), mówi że ten pierwszy film przygotował go na długą walkę o własną wizję twórczą. Jego najnowszy film, Vicious, miał premierę światową na Fantastic Fest 2025 i jest już dostępny na Paramount Plus oraz w sprzedaży na platformach cyfrowych. W przeszłości The Strangers było luźno inspirowane prawdziwymi przestępstwami — o tym pisze artykuł w ScreenRant.

  1. O Bryanie Bertino
  2. O filmie Vicious
  3. Styl i inspiracje muzyczne
  4. Niezależność i przyszłość horroru

O Bryanie Bertino

Bertino zadebiutował w 2008 roku filmem The Strangers, który szybko zdobył status kultowego tytułu w gatunku thrillera o wtargnięciu do domu. Następnie pracował przy kontynuacji jako scenarzysta i producent, a później skupił się na własnych, niezależnych projektach. Wśród jego kolejnych filmów są Mockingbird (2014), The Monster (2016) oraz The Dark and the Wicked (2020).

O swojej karierze Bertino powiedział: To dla mnie zawsze była walka, ponieważ próbuję robić pewne rzeczy — nie mówię, że są lepsze czy gorsze od tego, co robią inni, ale mam swój głos, oraz dodał: Musieć o to walczyć… Nauczyłem się tego przy The Strangers i wciąż się tego uczę. Strangers to coś, za co zawsze będę wdzięczny, ale też było wczesnym sygnałem tego, co miało nadejść, jeśli chodzi o toczone bitwy, by pokazywać moje filmy widzom w ich najczystszej formie.

O filmie Vicious

Vicious opowiada historię Polly (Dakota Fanning), której życie wywraca się do góry nogami, gdy obca osoba (Kathryn Hunter) wręcza jej tajemnicze pudełko powiązane ze złem. Film zadebiutował na Fantastic Fest 2025, a później trafił na platformę Paramount Plus oraz do sprzedaży cyfrowej.

Bertino wyjaśnia, że wątek Polly czerpie z jego własnych doświadczeń z lękiem i atakami paniki. Według reżysera fabuła stara się być możliwie jak najbardziej ugruntowana w relacjach między postaciami — z matką, siostrą i siostrzenicą — aby widz mógł wejść w świat przedstawiony i zadać sobie pytanie: co by było, gdyby to się wydarzyło?

O podejściu do tworzenia napięcia Bertino powiedział: Bo nie musisz wierzyć w duchy czy złe pudełka. Ale jeśli przez godzinę i 40 minut mogę sprawić, byś pomyślał: Co by się stało, gdyby to się wydarzyło? — wtedy możesz w końcu wpaść w jego świat.

Styl i inspiracje muzyczne

Bertino często używa metafor muzycznych, opisując film dźwiękowo i rytmicznie. Mówił, że Vicious miał brzmieć jak „ściana dźwięku” w stylu Phil Spector, a jego ulubione filmy found-footage porównuje do „albumu punkowego”.

Podkreślił także zamiłowanie do historii opartej na postaciach: Lubię historie skupione na postaciach i zawsze je lubiłem, oraz dodał: Bob Dylan, Townes Van Zandt, John Prine, Gillian Welch, Bruce Springsteen — oni opowiadają piękne historie kilkoma słowami. Jako filmowiec zawsze używałem strachu, by połączyć dwie postacie. The Strangers był o parze równie mocno, co o wtargnięciu do domu.

Ponadto Bertino porównuje niektóre motywy z Vicious do podobnych historii z przeszłości, np. do odcinka odcinka „Button, Button” z 1986 roku, wskazując jednak, że choć tytuły mogą się zgadzać, ich opowieści bywają zupełnie inne.

Niezależność i przyszłość horroru

Bertino mówi, że jego podejście rzadko zgadza się z oczekiwaniami dużych studiów. Według niego studia częściej określają, jakiej widowni chcą, zamiast kierować się rzeczywistymi oczekiwaniami widzów, co prowadzi do tarć przy produkcji filmów.

W swoich słowach Bertino stwierdził: Myślę, że studia generalnie bardziej wiedzą, jaką widownię chcą, niż co naprawdę chcą widzowie, i dodał: I nie sądzę, żeby procesy zawsze miały sens, jeśli chodzi o to, jak te dwie rzeczy powinny się spotkać. To jest dla mnie ekscytujące w przyjeździe na Fantastic Fest i najbardziej ekscytujące w horrorze w ogóle. To gatunek, który zawsze będzie pchany naprzód przez kino niezależne. Naprawdę nie ma wielu innych gatunków takich jak ten. Ktoś właśnie teraz kręci horror za 50 000 dolarów, który zwali ludzi z nóg i zmieni kierunek, w którym pójdą studia przez następne pięć lat. I dlatego kocham tę pracę.

Dlatego Bertino kontynuuje pracę nad niezależnymi projektami — tak, aby jego filmy trafiały do widzów w możliwie najczystszej formie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.