The Alters – wybór, który łamie serce i dzieli rodzinę. Jaką decyzję podejmiesz?

Czy w grach zdarzają się wybory, które naprawdę potrafią namieszać w głowie? The Alters to właśnie taki tytuł. Drugi akt gry stawia gracza przed dylematem, który nie ma dobrego rozwiązania. Każda decyzja jest trudna, a to sprawia, że historia wciąga jeszcze bardziej. Jeśli lubisz gry, które każą Ci się zastanowić dwa razy, ten news jest dla Ciebie.

  • Streszczenie fabularnego dylematu w Act 2 gry The Alters
  • Opis obu dostępnych wyborów i ich konsekwencji
  • Refleksja na temat moralnych dylematów w grach
  • Co czeka gracza w kolejnych aktach?

Witamy na planecie pełnej klonów i trudnych decyzji

W The Alters wcielasz się w Jana Dolskiego, który – żeby przeżyć na pustej planecie – tworzy swoje alternatywne wersje, czyli tzw. „altersy”. Pierwszy akt to walka o przetrwanie, ale gdy już wydaje się, że sytuacja jest pod kontrolą, gra serwuje nam prawdziwy moralny rollercoaster. Właśnie wtedy zaczyna się drugi akt i… pojawia się problem, którego nie da się zignorować.

Molly – pierwszy znak, że nie będzie łatwo

Na początku Jan testuje proces klonowania na owcy o imieniu Molly. To ona jest pierwszą ofiarą nieznanej choroby, która zagraża wszystkim altersom. Jej śmierć uruchamia lawinę wydarzeń i zmusza gracza do podjęcia jednej z najtrudniejszych decyzji w grze.

Dylemat – ratować wszystkich czy poświęcić jednego?

Po autopsji Molly okazuje się, że wszystkie altersy są w niebezpieczeństwie. Jan dostaje dwie opcje: słuchać Maxwella, podejrzanego naukowca, lub skorzystać z rady swojej byłej żony Leny.

Maxwell proponuje brutalne rozwiązanie – stworzyć „Tabula Rasa”, czyli nowego klona, który nie zdążył jeszcze uzyskać świadomości. Jego zdrowy mózg ma być użyty do stworzenia lekarstwa. Problem? Trzeba go zabić zanim „ożyje”. To nie jest łatwy wybór, bo Tabula Rasa wygląda jak Jan i jego altersy.

Połowa altersów od razu się buntuje: „To nasz brat. Nie możesz go zabić”.

Druga opcja to wszczepienie altersom chipów, które mają ich uratować, ale… wtedy ryzykujesz, że korporacja AllyCorp odkryje ich istnienie. A to może oznaczać dla nich jeszcze gorszy los – eksperymenty albo niewolniczą pracę.

Nie ma dobrych wyborów – i o to chodzi!

Żadna z decyzji nie jest czarno-biała. Nie ma tu prostego podziału na „dobry” i „zły” wybór. Nie dostajesz żadnego wskaźnika moralności. Musisz po prostu żyć z tym, co zrobiłeś – i tak samo Jan oraz jego altersy.

Jak pisze autor: „Też miałem wrażenie, że poświęcenie Tabula Rasa to jak zabicie części tej dziwnej, kłótliwej rodziny. Ale z drugiej strony, ujawnienie altersów korporacji to niemal pewna śmierć albo coś jeszcze gorszego.”

W moim przypadku postawiłem na rozwiązanie Maxwella, choć czułem się z tym źle. Uśmiercenie Tabula Rasa to jak zabicie części siebie. Ale przynajmniej daje altersom szansę – a przynajmniej tak sobie to tłumaczyłem.

Konsekwencje? Rewolucja w bazie

Nie ważne, co wybierzesz – nie wszyscy będą zadowoleni. Część altersów, na czele z Janem Technikiem, odchodzi i próbuje przeżyć na własną rękę. Rodzinny obiad przy pierogach nie wystarczył, by ich zjednoczyć. Poświęcenie Tabula Rasa dzieli grupę na dobre.

Co dalej?

Jan i jego lojalni altersy muszą teraz przetrwać trzeci akt, uratować zbuntowanych towarzyszy i ukryć się przed „ekipą ratunkową”. The Alters nie pozwala odpocząć – serwuje kolejne moralne rozterki i pytanie: czy da się uratować wszystkich bez kolejnych ofiar?

Ta gra udowadnia, że najlepsze historie to te, które zmuszają nas do myślenia. Jeśli szukasz tytułu, który nie boi się stawiać trudnych pytań – The Alters jest dla Ciebie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.