STEEL BALL RUN wkrótce wyłącznie na Netflix — JoJo wraca z szalonym wyścigiem o 50 milionów

JoJo’s Bizarre Adventure part 7, STEEL BALL RUN, pojawi się wyłącznie na Netflix i według platformy nadchodzi „soon” — tak potwierdziło konto Netflix Anime. To kolejna odsłona serii Hirohiko Araki, która przenosi Joestarów do nowej, alternatywnej rzeczywistości i zapowiada wyścig przez Stany Zjednoczone z ogromną nagrodą.

Co wiemy

Netflix oficjalnie potwierdził, że anime STEEL BALL RUN będzie streamowane globalnie wyłącznie na Netflix. Post od konta Netflix Anime pojawił się 12 września i zawiera kluczową grafikę oraz krótki zwiastun.

Zwiastun i potwierdzenie

Odtwarzany materiał to ten sam krótki teaser, który był udostępniony po raz pierwszy w kwietniu. Nie ma na razie dokładnej daty premiery — plakat używa określenia „coming soon”. Dodatkowo zapowiedziano globalny livestream na 23 września, gdzie mają pojawić się kolejne informacje.

Tweet potwierdzający zapowiedź opublikowano z konta Netflix Anime. Wpis zawiera ten sam zwiastun i grafikę.

Twórcy i personel

Za adaptację ponownie odpowiada studio David Production. Jako reżyserzy wymieniono Yasuhiro Kimura i Hideya Takahashi, którzy pracowali przy części 5, Golden Wind.

Czego się spodziewać

Akcja STEEL BALL RUN toczy się w 1890 roku w Stanach Zjednoczonych. Fabuła koncentruje się na uczestnikach wyścigu przez Amerykę, którzy walczą o nagrodę w wysokości 50 milionów dolarów. W serii pojawia się standardowy zestaw Standów, lecz równocześnie wprowadzono nowy system mocy — Spin, który nawiązuje do techniki Hamon z pierwszych części JoJo.

Co więcej, STEEL BALL RUN odchodzi od pierwotnej linii czasu. Na końcu części 6, Stone Ocean, Stand ojca Pucci — Made in Heaven — przyspieszył czas, zmierzając do kolejnego etapu ewolucji ludzkości, lecz został powstrzymany. W rezultacie powstała nowa linia czasowa, w której rozgrywa się część 7.

Inne fakty

Manga autorstwa Hirohiko Araki nadal trwa; obecnie serializowana jest część 9, The JOJOLands. David Production i wymienieni reżyserzy sugerują ciągłość podejścia produkcyjnego znanego z poprzednich adaptacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.