Solo Leveling: Arise Overdrive – czy nowa gra pozwoli Ci zostać Jinwoo, czy tylko zmęczy grindem?

Solo Leveling: Arise Overdrive już na starcie daje frajdę i pozwala poczuć się jak Jinwoo z anime czy manhwy. Jednak po kilku godzinach zabawy wkrada się monotonia i powtarzalność. Czy nowa gra Netmarble Neo to coś więcej niż tylko szybka jazda na popularności marki? Sprawdź, co czeka na Ciebie w tym tytule!
- Dynamiczna akcja i klimat Solo Leveling na początku zachwycają
- Rozbudowane mechaniki RPG i system rozwoju postaci
- Brak głębi, powtarzalność i puste lokacje
- Problematyczny interfejs i podejrzenia o port mobilnej wersji
- Brak mikrotransakcji, ale grind zastępuje paywalla
Solo Leveling: Arise Overdrive – pierwsze wrażenia i szybki start
Już w demie Solo Leveling: Arise Overdrive możemy przeżyć kultową scenę Przebudzenia Jinwoo. To mocny start, który pokazuje, że twórcy naprawdę chcą, żeby gracz poczuł się jak główny bohater. Walka jest efektowna, szybka, a system rozwoju mocno nawiązuje do anime. Na początku wszystko wydaje się świeże i wciągające – levelowanie, zbieranie ekwipunku, rozwijanie armii cieni czy odblokowywanie nowych umiejętności.
Mechaniki i systemy – dużo opcji, mało głębi
Deweloperzy przygotowali całą masę opcji: levelowanie Jinwoo, rozbudowa ekwipunku, rekrutacja innych Hunterów do walki, zmiana klas (Assassin, Duelist, Elementalist, Ruler) czy osobne drzewka umiejętności dla każdej specjalizacji. Są też specjalne artefakty i system Blessing Stones, który daje dodatkowe bonusy. Wszystko to wygląda na papierze bardzo rozbudowanie, ale niestety – po kilku godzinach wszystko zaczyna się powtarzać.
Grind zamiast paywalla
Co ciekawe, mimo że gra została pozbawiona mikrotransakcji znanych z mobilnej wersji, to w zamian dostajemy klasyczny grind. Brakuje tu blokad na płatności, ale progres wciąż jest sztucznie wydłużany przez powtarzalność zadań. Część graczy podejrzewa, że Overdrive to po prostu przerobiony port mobilnego Solo Leveling: Arise, tylko bez gacha i z dodanym trybem co-op. Sam Netmarble zapewnia, że to zupełnie nowa gra, ale trudno nie zauważyć podobieństw: te same assety, UI i niektóre cutscenki.
Więcej opinii graczy znajdziesz tutaj na Reddicie.
Walka, eksploracja i… nuda?
System walki przypomina momentami Dynasty Warriors z efektownymi unikami, kontrami i QTE. Każda klasa ma własne umiejętności, a do walki można dołączyć trzech znanych Hunterów. Niestety, po kilku dłuższych sesjach wszystko zaczyna być bardzo schematyczne. Lokacje są duże, ale puste i mało zróżnicowane. Przeciwnicy rosną w siłę, ale ich schematy szybko można rozgryźć. Postacie poboczne pojawiają się, ale nie wnoszą za wiele – brakuje im charyzmy.
Problematyczny interfejs i sterowanie
Największą bolączką jest interfejs. Menu znacznie łatwiej obsłużyć myszką niż padem, mimo że to pad jest najlepszy do samej rozgrywki. Wielu graczy narzeka na nieintuicyjne rozwiązania, które utrudniają zabawę.
Czy warto czekać na pełną wersję?
Solo Leveling: Arise Overdrive to gra, która pozwala poczuć się jak Jinwoo – przynajmniej przez pierwsze godziny. Potem jednak pojawia się znużenie, a mechaniki, które miały wciągać, stają się jedynie kolejnymi kliknięciami w grindzie. Brak mikrotransakcji nie rozwiązał problemu sztucznego wydłużania rozgrywki. Fani marki znajdą tu coś dla siebie, ale jeśli szukasz głębokiego RPG – możesz się rozczarować.
