Slivery wracają do Magic: The Gathering – ale nie tak, jak się spodziewasz!

Slivery wracają do Magic: The Gathering, ale nie do końca tak, jak się spodziewaliśmy

Slivery, czyli te charakterystyczne, pasożytnicze stworzenia z umysłem roju, powracają do Magic: The Gathering, lecz w zupełnie innej formie niż fani by chcieli. W najnowszym dodatku Edge of Eternities pojawia się tylko jedna karta związana ze sliverami i… nie jest to stworzenie.

  • Co to są slivery i skąd się wzięły w MTG
  • Jak prezentują się w nowym dodatku Edge of Eternities
  • Co wiemy o ich obecności w fabule i przyszłości gry

Slivery – kosmiczne pasożyty z umysłem roju

Slivery to gatunek obcych stworzeń, które w MTG działają niczym jedna wielka, połączona inteligencja. Zadebiutowały w dodatku Tempest z 1997 roku i od tamtej pory stały się kultowym elementem gry, zwłaszcza w talii typu tribal. Ich unikalna mechanika pozwala, by każdy sliver dzielił się swoimi zdolnościami z resztą roju – to sprawia, że są bardzo potężni, ale też niebezpieczni.

Edge of Eternities – jedna karta sliver, ale za to jaka!

W najnowszym dodatku Edge of Eternities pojawia się tylko jedna karta powiązana ze sliverami – Thrumming Hivepool. To rzadki artefakt, który może świetnie wspierać talię sliverów, choć sam nie jest stworzeniem. Co więcej, w fabule dodatku slivery nie odgrywają oficjalnej roli, choć pojawia się wiele subtelnych nawiązań do nich.

Warto zwrócić uwagę, że historia opowiedziana przez Setha Dickinsona w Edge of Eternities pokazuje slivery jako fikcyjne stworzenia w systemie Sothera. W tej przestrzeni kosmicznej występują one jedynie w filmach, gdzie imitują dźwięki, by zwabić ofiary i składać w nich zarodniki. To wyraźne nawiązanie do serii Alien, ale bez realnej obecności w świecie gry.

Slivery w świecie MTG – trochę historii i spojrzenie w przyszłość

Slivery mają w Magic: The Gathering ciekawą historię. Pojawiły się na nieznanej planecie, gdzie były wykorzystywane jako stworzenia do pracy. Jednak ich ewolucja i kontrola przez królową Gravemother doprowadziły do przejęcia świata. Później Volrath, Evincar Rath, zabrał kilka okazów wraz z królową, by służyły planom Phyrexian. Po upadku inwazji większość sliverów zginęła, a reszta uśpiona została odnaleziona sto lat później przez magów z Riptide Project.

Ostatni raz slivery pojawiły się w dodatku Modern Horizons z 2019 roku, a teraz w Edge of Eternities możemy jedynie domyślać się ich powrotu. W karcie Thrumming Hivepool znajduje się lore mówiące o tym, że slivery są uwięzione na „skałce”, prawdopodobnie asteroidzie, a znaleziony zapis sugeruje, że ktoś badał te stworzenia – być może nawiązanie do Riptide Project.

W opowiadaniu Grasp in the Dark autorstwa RJ Taylora pojawia się stworzenie, które może być sliverem, choć opis jest zbyt niejasny, by to potwierdzić.

Co dalej z sliverami?

Największy trop o przyszłości sliverów w MTG znajduje się w ilustracji karty Wurmwall Sweeper. W lewym dolnym rogu grafiki widać kształt przypominający sliverowego stwora, ukrywającego się w ciemnościach na nieprzyjaznym terenie. To miejsce to Wurmwall – odległy fragment kosmosu, który prawdopodobnie będzie kolejnym miejscem akcji w uniwersum Sothera. Możemy więc spodziewać się, że slivery wrócą w wielkim stylu w przyszłych dodatkach, być może wraz z kosmicznymi robakami o ogromnych rozmiarach.

Podsumowując, slivery są obecne w MTG, ale w Edge of Eternities ich rola jest raczej symboliczna i zapowiadająca coś większego. Fani tych przerażających, ale fascynujących stworzeń mają więc na co czekać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.