Rod Fergusson opuszcza Blizzard! Co dalej z legendarnym „closerem” od Diablo?

Rod Fergusson, znany w branży jako „człowiek od zamykania trudnych projektów”, odchodzi z Blizzard Entertainment po pięciu latach pracy nad serią Diablo. Jego decyzja została ogłoszona w piątek i od razu wywołała pytania o to, gdzie pojawi się teraz. Fergusson zyskał uznanie jako osoba, która potrafi doprowadzić nawet najbardziej problematyczne gry do końca – i to z sukcesem.

    • Rod Fergusson opuszcza Blizzard po pięciu latach pracy nad Diablo
  • Jest znany z ratowania trudnych projektów
  • Pracował przy Gears of War i BioShock Infinite
  • Nie wiadomo jeszcze, gdzie trafi dalej

Rod Fergusson żegna się z Blizzard

W swoim oficjalnym oświadczeniu Fergusson napisał: „Po pięciu latach napędzania marki Diablo do przodu przez cztery duże premiery, nadszedł czas, abym odszedł z Blizzard/Microsoft, z mieczem w dłoni, i zobaczył, co dalej.” https://twitter.com/rodfergusson/status/1953881496013689332?s=46

Podkreślił także, że „Zespoły są gotowe na sukces, z ekscytującą serią premier przed sobą. Jestem niesamowicie dumny z tego, co razem zbudowaliśmy i nie mogę się doczekać, co dalej czeka Diablo – i mnie.”

Jakie gry nadzorował Fergusson?

Podczas swojej pracy w Blizzard Fergusson był odpowiedzialny za cztery duże premiery:

  • Diablo 2 Resurrected
  • Diablo Immortal
  • Diablo 4
  • Rozszerzenie Diablo 4: Vessel of Hatred

Warto dodać, że Fergusson dołączył do Blizzard w 2020 roku, po odejściu z The Coalition, gdzie pomagał przy Gears 5. Wcześniej pracował także przy oryginalnym Gears of War (który był określany jako „płonący” projekt przed jego interwencją) oraz nad BioShock Infinite, który również miał wiele problemów w produkcji.

Co dalej?

Na razie nie wiadomo, gdzie Fergusson trafi po opuszczeniu Blizzard. Jego doświadczenie sprawia, że branża spekuluje, że może zostać zaangażowany przy jednym z projektów, które obecnie mają problemy lub opóźnienia – takich jak Bungie’s Marathon, Ark 2 od Studio Wildcard, nowy BioShock od Cloud Chamber Games czy Judas od Ghost Story Games. To jednak tylko domysły.

Jedno jest pewne – fani gier, które utknęły w produkcyjnych tarapatach, mogą mieć nadzieję, że Fergusson pomoże doprowadzić ich ulubione tytuły do szczęśliwego końca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.