Ready or Not bije rekordy na Steam mimo kontrowersji i oskarżeń o cenzurę

Choć Ready or Not zalicza właśnie potężny review bombing na Steam, to gra nie tylko trzyma się mocno, ale wręcz wspina się w górę listy bestsellerów. Kontrowersje związane z „cenzurą” nie przeszkodziły w podwojeniu liczby graczy i przyciągnięciu jeszcze większej uwagi do tego taktycznego shootera.
- Kontrowersje wokół zmian animacji i „cenzury” w Ready or Not
- Gra podwaja liczbę graczy i trafia do TOP 15 bestsellerów Steam
- Zmiany wprowadzone z myślą o premierze na PS5 i Xbox Series X
- Reakcje społeczności i wpływ na sprzedaż
Ready or Not – „cenzura” kontra rekordy popularności
Ready or Not od studia VOID Interactive to taktyczny shooter, który od lat zbiera wiernych fanów na PC. Teraz, tuż przed premierą na PlayStation 5 i Xbox Series X (15 lipca), twórcy ogłosili, że wprowadzą zmiany w animacjach, by gra przeszła certyfikację na konsolach. To nie spodobało się części społeczności.
Dlaczego doszło do zmian?
VOID Interactive tłumaczy, że przejście na Unreal Engine 5 pozwala uprościć animacje i poprawić wydajność – co jest kluczowe dla planowanego cross-play. Jak wyjaśnia główny artysta techniczny gry, Alex:
„W naszym ostatnim dużym nagraniu motion capture pracowało pięciu aktorów specjalnych sił. Celem było uzyskanie bardziej organicznego i naturalnego wyglądu, by odejść od standardu, gdzie wszyscy w grach wyglądają i poruszają się tak samo. Ukończyliśmy przebudowę grafu i skupiamy się na dalszych ulepszeniach, korzystając z najnowszych technologii.”
Co się zmieni w samej grze?
Zmiany są subtelne, ale niektóre z nich wpływają na ton rozgrywki. Przykładowo, animacje rozczłonkowania zostaną ograniczone – nie zobaczymy już dalszego rozkładu ciał po śmierci postaci. Poziom brutalności nie zostaje zmniejszony, ale gra nie pokaże nic ponad to, co widać tuż po zgonie. Dodatkowo, grafiki przedstawiające tortury zostały lekko złagodzone, a nagość zakryta w kilku scenach.
Alex podkreśla:
„Ostatecznie uważamy, że to rozsądny kompromis, biorąc pod uwagę, że nasz design i tak zniechęca do użycia śmiercionośnej siły.”
Certyfikacja na konsolach i różnice względem PC
Wszystkie zmiany wprowadzone do Ready or Not mają być „absolutnie konieczne” do przejścia certyfikacji na konsolach. To proces dużo bardziej restrykcyjny niż publikacja na Steam czy innych platformach PC. Producenci konsol chcą uniknąć gier, które mogłyby zaszkodzić ich marce – przykładem są gry niskiej jakości, które przyczyniły się do kryzysu branży w latach 80.
Na PC jednak liczba premier bije na głowę to, co trafia na konsole – i poziom jakości jest znacznie bardziej zróżnicowany. Więcej o skali rynku przeczytasz tutaj: https://newsletter.gamediscover.co/p/just-how-big-have-pc-and-console.
Reakcje graczy – fala negatywnych recenzji
Wielu graczy na PC odebrało zmiany jako zdradę pierwotnej wizji gry. Najpopularniejsza recenzja na Steamie grzmi:
„Gra nie była idealna na początku, ale teraz zdecydowali się ją cenzurować. Zarobili na was – graczach PC na Steamie – a teraz, z czystej chciwości, dogadzają regulatorom rynku konsol, cenzurując grę, by spełnić ich wymagania.”
To tylko jeden z wielu emocjonalnych wpisów, nie brakuje też wulgaryzmów i ASCII środkowych palców. W efekcie Ready or Not ma teraz „Mixed” w ocenach ostatnich recenzji na Steam.
Efekt kontrowersji? Jeszcze większy sukces!
Mimo burzy, gra utrzymuje się w TOP 15 globalnych bestsellerów Steam – wyprzedzając takie tytuły jak R.E.P.O czy Rematch. Pomaga w tym letnia wyprzedaż, bo Ready or Not kosztuje teraz o połowę mniej, czyli 24,99 dolara. To nie jest najniższa cena na Steam, ale jak widać – zainteresowanie nie słabnie.
Co ciekawe, od ogłoszenia zmian 27 czerwca, liczba aktywnych graczy podwoiła się w dwa dni. Wydaje się, że cała „afera” działa jak najlepsza reklama. Czy kolejne nagłówki o „cenzurze” podbiją jeszcze bardziej popularność Ready or Not? Czas pokaże.