Pozew stanu Luizjana przeciwko Roblox — firma oskarżona o narażanie dzieci dla zysków

Stan Luizjana pozwał firmę Roblox Corporation, zarzucając, że platforma nie wprowadziła wystarczających środków bezpieczeństwa i „umożliwiła oraz ułatwiła systemową seksualną eksploatację i nadużycia dzieci” — czytamy w dokumentach sądowych złożonych w tym tygodniu przez prokurator generalną stanu.
- Co dokładnie zarzuca stan Luizjana.
- Odpowiedź i działania Roblox.
- Kontekst wcześniejszych doniesień prasowych i raportów.
Co zarzuca prokuratura
W pozwie stan Luizjana twierdzi, że Roblox „pozwolił na stworzenie i utrzymanie środowiska online, w którym drapieżnicy wykorzystujący dzieci mają swobodne pole działania”, co rzekomo „bezpośrednio przyczyniło się do szerokiego okaleczania małoletnich”.
W oświadczeniu prokurator generalna Luizjany Liz Murrill stwierdziła: „Roblox jest zalany szkodliwymi treściami i drapieżnikami seksualnymi, ponieważ stawia wzrost użytkowników, przychody i zyski ponad bezpieczeństwo dzieci”.
Odpowiedź Roblox
Roblox Corporation opublikował odpowiedź, w której zaprzecza części zarzutów i podkreśla swoje podejście do bezpieczeństwa. Firma wskazała, że wystosowała komunikat, aby „odnieść się do błędnych zarzutów i nieporozumień dotyczących naszej platformy, naszego zaangażowania w bezpieczeństwo i naszego ogólnego dorobku w tej kwestii” — czytamy w oświadczeniu Roblox.
Ponadto Roblox wymienił nowe funkcje, które mają chronić najmłodszych i dawać rodzicom większą kontrolę: „chronią nasze najmłodsze użytkowniczki i użytkowników oraz dają rodzicom i opiekunom większą kontrolę, w tym zaktualizowane kontrolki rodzicielskie, surowsze ustawienia domyślne dla użytkowników poniżej 13 lat oraz nowe oznaczenia dojrzałości treści”.
Firma poinformowała także o pracach nad technologią estymacji wieku oraz o współpracy z organami ścigania i organizacjami zajmującymi się bezpieczeństwem dzieci — zobacz więcej na stronie Roblox o tej współpracy: Roblox partners with law enforcement.
Kontekst i wcześniejsze doniesienia
Platforma była już krytykowana w ostatnich latach. W zeszłym roku magazyn Bloomberg opublikował rozległy tekst o zagrożeniach dla dzieci na Roblox, wskazując, że policja w USA aresztowała co najmniej dwie tuziny osób oskarżonych o uprowadzenia lub nadużycia po spotkaniach z ofiarami poznanymi na platformie — szczegóły w artykule Bloomberga: Roblox’s Pedophile Problem.
Również firma badawcza Hindenburg Research opublikowała raport, w którym ostro skrytykowała Roblox, nazywając platformę „pornograficznym piekłem dla pedofilów z oceną X, narażającym dzieci na groomowanie, pornografię, brutalne treści i skrajnie obraźliwą mowę” — raport Hindenburg: Hindenburg Research. Roblox odrzucił te ustalenia, nazywając je „wprowadzające w błąd”.
Firma podała też swoje statystyki użytkowania: średnio około 111 milionów dziennych użytkowników, ponad 6 miliardów wiadomości tekstowych i około 1,1 miliona godzin komunikacji głosowej przez platformę — dane, które Roblox udostępnił w poście dotyczącym decyzji o zablokowaniu w grze tzw. „vigilantów” (między innymi użytkownika znanego jako Schlep): More on removal of vigilantes from Roblox.
Co dalej
Pozew został złożony i sprawa będzie teraz toczyć się w sądzie. Roblox już odpowiedział pisemnie i podkreślił swoje dotychczasowe działania bezpieczeństwa. Dalej przewidziane są kroki procesowe, których wyników na razie nie znamy.