Pokémon Legends: Z‑A na starym Switchu — zaskakująco grywalne, ale z widocznymi kompromisami

Po kilku godzinach z Pokémon Legends: Z-A na oryginalnym Switchu wczesne wrażenia są… zaskakująco przyzwoite. Mimo że wersja na Switch 2 wypada lepiej, na Switch 1 gra jest grywalna — choć z kilkoma widocznymi kompromisami.

  1. Ogólne wrażenia
  2. Wydajność i klatkaż
  3. Problemy z animacją i pop-in
  4. Czasy ładowania i batalie
  5. Wnioski

Ogólne wrażenia

Przed premierą nie pokazano rozgrywki na oryginalnym Switchu; wydawca dostarczył recenzentom głównie kopie na Switch 2. Jednak po kilku godzinach spędzonych w dzikich strefach i uczestniczeniu w Z-A Royale, zaobserwowałem, że gra działa wystarczająco płynnie, by czerpać z niej radość. Nie jest idealnie, ale nie ma też katastrofy porównywalnej do problemów przy premierze Scarlet i Violet.

Wydajność i klatkaż

Najważniejsza różnica między platformami to klatkaż. Switch 2 celuje w 60 fps, natomiast oryginalny Switch działa na ~30 fps. W praktyce oznacza to mniej płynne ruchy kamery i postaci na Switch 1. Ponadto, podczas wchodzenia do nowych obszarów oraz czasami przy obracaniu kamery w miejscach z dużą ilością obiektów (np. przy Hotel Z), klatkaż może gwałtownie spadać.

Ruchy postaci i Pokémonów zdalnie

Co więcej, zauważyłem, że animacje ludzi i Pokémonów zmieniają się w zależności od odległości. Dziecko biegnie płynnie obok nas, ale już parę metrów dalej ruch staje się bardziej poszarpany, a dalej — niemal poklatkowy. To samo dotyczy modeli Pokémonów, choć problem nie występuje równomiernie w całej grze. Na przykład Fletchling w strefach dzikich lata z podobną szybkością zarówno blisko, jak i daleko, o ile nie stoi obok niego inny Pokémon — wtedy pojawia się szarpnięcie.

Problemy z animacją i pop-in

Warto też wspomnieć o pop-inie zasobów. Modele i postacie pojawiają się dopiero, gdy zbliżysz się do nich — i to nie tylko na Switch 1. Po porównaniu z wersją na Switch 2 widać wiele podobnych miejsc, gdzie postacie pojawiają się i znikają w tych samych momentach. Innymi słowy, pop-in wydaje się być problemem gry ogólnie, a nie wyłącznie starszej konsoli.

Czasy ładowania i batalie

Jeśli chodzi o czasy ładowania, oryginalny Switch potrzebuje zwykle około 2–3 sekund więcej, by przejść z rozgrywki do przerywnika filmowego niż Switch 2. Podobnie dłużej trwa przejście do zaplanowanych bitew, takich jak pierwszy starcie z Taunie. Mimo to, kluczowe elementy rozgrywki działają poprawnie: starcia przebiegają płynnie, nie zauważyłem istotnego opóźnienia wejścia (input lag), a animacje ataków nie powodowały znaczących problemów w zwykłych walkach.

Nadal nie przetestowano jeszcze botycznych starć typu rogue/raid przeciwko gigantycznym Pokémonom na Switch 1, więc nie wiadomo, jak poradzą sobie większe i bardziej efektowne potyczki. Zaktualizujemy informację, gdy przeprowadzimy takie testy.

Wnioski

Krótkoterminowo, na oryginalnym Switchu Pokémon Legends: Z-A jest grywalne. Największe minusy to obniżony klatkaż, lokalne spadki wydajności i pop-in zasobów. Z drugiej strony, walki i odpowiedź na sterowanie pozostają stabilne, co sprawia, że podstawowa rozgrywka nie jest zrujnowana. W związku z tym, jeśli grasz na Switch 1 i nie przeszkadzają ci gelegające spadki klatek lub pop-in, możesz zacząć zabawę bez wielkiego żalu. Jednakże sytuacja może się pogorszyć w mid- i late-game — wtedy opublikujemy aktualizację po dalszych testach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.