Papież Leo XIV podpisał kartę Pokémon Popplio – unikatowa pamiątka fana z Danii!

Fan Pokémonów zdobywa autograf papieża na karcie Popplio

To niecodzienne wydarzenie z udziałem papieża Leo XIV i fana Pokémonów z Danii, znanego jako ReptileCake, zyskało spore zainteresowanie w sieci. Podczas niedawnej wizyty w Watykanie, ReptileCake poprosił papieża o podpis na swojej karcie Popplio – i ku zaskoczeniu wszystkich, papież zgodził się.

  • Spotkanie fanów Pokémon z papieżem Leo XIV
  • Podpis na karcie Popplio – wyjątkowy gest
  • Reakcje społeczności na Reddit
  • Historia i szczegóły tego niecodziennego wydarzenia

Spotkanie z papieżem i wyjątkowa karta

W sobotę papież Leo XIV przyjął gości z całej Europy i Wielkiej Brytanii, w tym młodzież z diecezji kopenhaskiej, podczas obchodów Jubilee Year. Wśród nich był również ReptileCake, który zdecydował się na dość nietypowy prezent – kartę Pokémon Popplio.

Papież podpisał kartę Popplio, co samo w sobie jest czymś niezwykłym. ReptileCake opisał to spotkanie jako „bardzo chillowe” i podzielił się swoją historią na Reddit, gdzie post szybko zdobył popularność, zwłaszcza na subreddicie interestingasfuck oraz PokemonTCG.

Jak doszło do podpisu?

ReptileCake opowiedział, że podczas spotkania z papieżem zazwyczaj można otrzymać błogosławieństwo lub podarować prezent. On postanowił wyciągnąć swoją kartę Popplio i powiedział:

„Wasza Świątobliwość! To wielka przyjemność się z Panem spotkać i dziękuję za przemówienie. Mam dla Pana prezent! *wyciąga kartę Popplio w wersji reverse holo* To Popplio, brzmi podobnie do Pope Leo!”

Papież zaśmiał się, prawdopodobnie z grzeczności, ale potem zaczął pokazywać kartę swoim ochroniarzom. ReptileCake wyciągnął drugą kartę i poprosił o podpis:

„Czy mógłby Pan podpisać tę kopię dla mnie?”

Papież zgodził się bez wahania: „Oczywiście!”

Podpis był wykonany długopisem, dlatego jest nieco niedbały, ale to właśnie czyni tę kartę unikalną. ReptileCake podkreślił, że nie zamierza się z nią rozstawać:

„Nigdy nie zamierzam się pozbyć tej karty. To mój osobisty artefakt, który będę pielęgnować w koszulce i specjalnej ochronie UV.”

Dodał także: „Nie chcę oceniać jej stanu, to po prostu zabawny żart, w który zaangażował się Jego Świątobliwość, i to jest dla mnie cenniejsze niż jakakolwiek wartość pieniężna.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.