Nowy trailer Fantastic Four: Galactus nadchodzi, a MCU szykuje się na tragedię!

Fantastyczna Czwórka wraca na wielki ekran i wygląda na to, że czeka nas nie tylko widowisko, ale prawdziwa tragedia. Ostatni trailer „Fantastic Four: First Steps” pokazuje, że Marvel nie boi się sięgnąć po mroczniejsze klimaty, a Galactus – kultowy Eater of Worlds – zapowiada się na największego złoczyńcę MCU od lat. To nie będzie lekka przygoda jak w Iron Manie. Szykujcie się na emocjonalny rollercoaster!
- Ostatni trailer „Fantastic Four: First Steps” już dostępny
- Galactus pojawia się jako główny czarny charakter
- Film nawiązuje do klasycznych komiksów Lee i Kirby’ego
- Premiera już 25 lipca
- Możliwe, że finał filmu będzie prawdziwą tragedią dla bohaterów
Galactus na ekranie – powrót legendy
Marvel postanowił przywrócić Fantastyczną Czwórkę w wielkim stylu. Nowy film z Pedro Pascalem na czele obsady zbliża się wielkimi krokami, a najnowszy zwiastun skupia się na przerażającej sile Galactusa. Jeśli chcesz zobaczyć, jak prezentuje się kosmiczny złoczyńca, koniecznie sprawdź trailer:
Komiksowe korzenie – czy film pójdzie w ślady klasyki?
W 1961 roku Stan Lee i Jack Kirby przedstawili światu Galactusa i Silver Surfera w Fantastic Four #48. Wtedy Watcher opisał Galactusa jako „ostateczne niebezpieczeństwo — być może ostatnie niebezpieczeństwo”. Nawet wszechwiedzący Watcher nie krył strachu, gdy Srebrny Surfer przybył, by przygotować Ziemię dla swojego głodnego pana. Co ciekawe, Galactus nie jest do końca zły – po prostu jest głodny! To naprawdę nietypowy złoczyńca.
W słynnej Galactus Trilogy, czyli trzech numerach komiksu, Fantastyczna Czwórka była całkowicie bezradna wobec zagrożenia. Dopiero gdy Watcher łamie swoje zasady i wysyła Johnny’ego Storma po potężną broń – The Ultimate Nullifier – sytuacja się zmienia. Galactus, widząc tę broń, po prostu się wycofuje. To unikalne rozwiązanie jak na tamte czasy: bohaterowie nie pokonują złoczyńcy, a jedynie go odstraszają.
Warto przypomnieć sobie, jak wyglądała ta historia w Fantastic Four #50. To właśnie tam Reed Richards, Sue Storm, Johnny Storm, Ben Grimm i nawet Silver Surfer – który ostatecznie staje po stronie Ziemian – są tak zdesperowani, że potrzebują pomocy z zewnątrz.
Nowa Fantastyczna Czwórka – więcej tragedii niż triumfu?
Nowy trailer podkreśla, że Fantastyczna Czwórka nie ma łatwego zadania. Galactus wygląda na zagrożenie, którego nie da się pokonać w zwyczajny sposób. Twórcy filmu nie ukrywają inspiracji klasycznymi komiksami Lee i Kirby’ego, gdzie bohaterowie byli bliscy porażki. Zwiastun sugeruje, że czeka nas nie tyle epicka walka, co ogromna ofiara – coś, co może zmienić cały multiwersum.
Co ciekawe, na końcu „Thunderbolts*” pojawiły się już sygnały, że Marvel planuje bardziej dramatyczne zwroty akcji. Czy Fantastyczna Czwórka będzie musiała zapłacić wysoką cenę za ocalenie Ziemi? Jedno jest pewne – to nie będzie typowy start nowej franczyzy.
Jedna rzecz pozostaje pewna: z Galactusem na pokładzie możemy spodziewać się największego popcorn bucketu w historii kina!
