Nintendo Switch 2 zniszczony zszywkami? Aukcja „Staplegate” rozbiła bank na 250 tys. dolarów dla dzieci!

Stapled Nintendo Switch 2 – jak jedna wpadka przyniosła 250 tysięcy dolarów na cele charytatywne

Premiery konsol potrafią być pełne zamieszania, a launch Nintendo Switch 2 nie był wyjątkiem. Wśród różnych niespodzianek pojawiły się też… zszywki przebijające ekrany nowych konsol. Cała historia zakończyła się jednak pozytywnie, bo aukcja charytatywna przyniosła aż 250 tysięcy dolarów na rzecz dziecięcych szpitali.

  • Co się stało ze Switchami 2 w GameStop na Staten Island?
  • Jak doszło do uszkodzenia konsol przez zszywki?
  • Charity auction i rekordowa kwota 250 000 dolarów
  • Co powiedział CEO GameStop, Ryan Cohen?

GameStop i zszywki, które uszkodziły ekrany Switch 2

W sklepie GameStop na Staten Island w Nowym Jorku doszło do dość nietypowego problemu. Pracownicy sklepu przytwierdzali paragony do pudełek za pomocą zszywek, które niestety przebijały opakowania i trafiały prosto w ekrany konsol Nintendo Switch 2. Klienci, odbierając swoje zamówienia, odkryli małe, ale widoczne dziurki na wyświetlaczach. Na szczęście można było wymienić uszkodzone egzemplarze na nowe, ale reputacja sklepu ucierpiała.

Jak GameStop odkręcił sytuację? Aukcja charytatywna „Staplegate”

Żeby poprawić swój wizerunek, GameStop zorganizował aukcję, która rozpoczęła się 9 lipca. Na licytację trafił zszywacz użyty podczas „momenty launch night excitement and misjudged enthusiasm” – jak opisano to na eBay. Do zestawu dołączono również pierwszą uszkodzoną konsolę, jej pudełko oraz samą zszywkę, która zrobiła dziury w ekranie.

Aukcja zakończyła się 16 lipca po 282 ofertach, a zwycięska kwota to aż 250 000 dolarów. To znacznie więcej niż cena samej konsoli, która wynosi obecnie około 450 dolarów. Cały dochód z licytacji zostanie przekazany na rzecz Children’s Miracle Network Hospitals, czyli sieci szpitali dziecięcych.

Co na to Ryan Cohen, CEO GameStop?

Ryan Cohen, CEO GameStop, postanowił dodać do całej sytuacji trochę humoru. Po ogłoszeniu aukcji napisał na platformie X (dawniej Twitter):

„Jeśli kwota osiągnie sześciocyfrową wartość, dołączę moje majtki.”

Po kilku dniach zamieścił też „sneak peak” – czyli podgląd swojej nietypowej „nagrody”. Niestety, dla tych, którzy kliknęli, był to widok bielizny.

Co dalej z „Staplegate”?

Na razie GameStop nie potwierdził, czy planuje dorównać kwocie z aukcji lub zorganizować kolejne licytacje z uszkodzonymi konsolami. Możliwe, że w magazynach wciąż znajdują się inne egzemplarze z dziurkami po zszywkach. Zobaczymy, czy firma zdecyduje się kontynuować tę nietypową akcję charytatywną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.