Niezwykły run: Dr. Doot ukończył Silksong na 100% grając na elektrycznym saksofonie

Streamer i muzyk Dr. Doot pokonał Hollow Knight: Silksong używając elektronicznego saksofonu jako kontrolera i doprowadził rozgrywkę do 100% ukończenia gry. To kolejny przykład, że gracze potrafią podkręcić poziom trudności, używając nietypowych sterowników, a w tym wypadku — aerofonu podpiętego do komputera przez oprogramowanie MIDI.

    1. Wprowadzenie i kto to robi
    2. Jak to działa
  1. Przebieg runu w Silksong
  2. Problemy i wpadki
  3. Inne wyzwania Dr. Doota

Wprowadzenie i kto to robi

Dr. Doot to nadawca działający na YouTube i Twitch, który od lat mierzy się z trudnymi grami przy pomocy elektrycznego saksofonu. Ma trzy stopnie muzyczne, w tym doktorat z kompozycji muzycznej, więc tytuł „Dr.” w jego nicku nie jest na pokaz. Podczas pandemii COVID zaczął grać na elektronicznym saksofonie i równocześnie streamować, co doprowadziło do pomysłu grania w gry bez tradycyjnego kontrolera.

https://www.youtube.com/@drdootphd

Jak to działa

Urządzenie, którego używa, to według niego „elektroniczny instrument dęty z tym samym układem klawiszy co saksofon”. Dzięki temu można przenieść znane układy palcowania na gry. Do konwersji sygnałów wykorzystuje Bome MIDI Translator, które „konwertuje sygnały MIDI wysyłane z instrumentu do komputera na wejścia myszy i klawiatury”.

Ponadto Dr. Doot steruje ruchem postaci częściowo przez tylny „mod wheel” przypominający drążek, a resztę komend mapuje poprzez oprogramowanie. W efekcie, jak sam mówi, „pozwoli ci grać w gry, grając nuty na instrumencie.” To pozwala mu robić rzeczy, które normalnie robi się padami czy klawiaturą.

Przebieg runu w Silksong

Dr. Doot ukończył Silksong na 100% wykorzystując saksofon jako jedyny kontroler. Przyznał, że start był nerwowy — tuż po premierze trzymał mocno kciuki podczas przejścia Hunter’s March, i spędził wiele godzin próbując pokonać Savage Beastfly praktycznie bez ulepszeń. Jak mówi: „spędziłem GODZINY, próbując pokonać Savage Beastfly praktycznie bez ulepszeń — to była kompletna masakra.”

Problemy i wpadki

Oprogramowanie ma swoje ograniczenia. Według Dr. Doota system „wie dokładnie, jak niechlujna jest moja gra”, więc pominięty dźwięk czy fałszywe wejście może oznaczać śmierć postaci. Mimo to zaskoczyła go niska latencja: „to szokujące, jak małe jest opóźnienie między aerofonem a grą, co pozwala mi robić wszystkie rzeczy, które inni runnerzy wyzwań mogą robić zwykłym kontrolerem”.

Jednak zdarzają się też drobne katastrofy. Fałszywe lub pominięte wejścia to stały problem, a czujnik ciśnienia powietrza jest tak czuły, że „umiarkowanie głośne dźwięki (np. śmiech/krzyk/rozmowa itp.) mogą faktycznie uruchomić mechanizm i zagrać nuty bez tego, by moje usta były na instrumencie.” W praktyce zdarzyło mu się przez to „przez przypadek spaść z klifu lub zaatakować NPC przez przypadek”.

Inne wyzwania Dr. Doota

To nie jego pierwsze podejście do trudnych gier na saksofonie. Testował m.in. The Legend of Zelda: Ocarina of Time, Cuphead, a potem zrobił „All Bosses Playthrough Dark Souls 3 jako moje pierwsze prawdziwe wyzwanie sterowane saksofonem.” Przed Silksongiem mierzył się też z Elden Ring, a pozycją, którą uznał za najtrudniejszą dotąd, było Lies of P. Jak wspomina, „Biegi Sax Solo Nightreign były super wyczerpujące.”

Po ukończeniu Drogi Hornet chce wrócić do pierwszego Dark Souls i dokończyć rozgrzebane no-hit runy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.