Netflix ujawnia: romans w The Sandman to sprytny sposób na cięcie kosztów CGI!

Netflix dodał romans do Sandmana, by zaoszczędzić na CGI

Netflixowa adaptacja The Sandman w dużej mierze trzyma się komiksowego oryginału Neila Gaimana, ale showrunner Allan Heinberg wprowadził kilka zmian, by główny bohater, Dream of the Endless (w tej roli Tom Sturridge), był bardziej sympatyczny, a fabuła mniej rozproszona. Co ciekawe, w drugiej połowie drugiego sezonu, który zadebiutował 24 lipca, pojawił się nowy wątek romansowy, który powstał głównie z powodów oszczędnościowych związanych z kosztownym CGI.

  • Dlaczego wprowadzono romans między postaciami?
  • Jak zmieniła się rola The Corinthian i Johanny Constantine?
  • Plany showrunnera na spin-off i potencjalny sezon 3

Nowy duet i oszczędności na efektach specjalnych

W drugim sezonie Dream stara się naprawić błędy z przeszłości i chronić swoje królestwo, czyli Dreaming. Ważnym elementem jest wybór następcy – Daniel Hall, dziecko poczęte w krainie snów, ma przejąć pałeczkę po Morfeuszu, jeśli ten upadnie. Kiedy Daniel zostaje porwany, Dream przywraca do życia koszmar The Corinthian (Boyd Holbrook), by go odnalazł. W komiksie towarzyszy mu kruk Matthew (w serialu głos Pattona Oswalta), który pilnuje, by Corinthian nie narobił szkód. Heinberg jednak postanowił zmienić ten wątek, by ograniczyć sceny z CGI.

Jak sam przyznał: „Każda scena z Matthew jest kosztowna”. Z pomocą przyszedł Neil Gaiman, który zaproponował, aby zamiast kruka, do The Corinthian dołączyła współczesna Johanna Constantine (Jenna Coleman). Ta zmiana nie tylko pozwoliła zaoszczędzić, ale też dała aktorce więcej czasu na ekranie.

Romans, który zaskakuje

W pierwszej części sezonu 2 Coleman wciela się w Lady Johannę Constantine z XVIII wieku, a w drugiej w jej współczesną potomkinię – detektyw okultystyczną. Nowa Johanna i The Corinthian tworzą dynamiczny duet, a ich relacja szybko przeradza się w flirt i romans. The Corinthian, choć jest koszmarem, ukazany jest jako postać pogodna i niewinna, co kontrastuje z bardziej sceptyczną Johanną.

Heinberg tłumaczy: „W komiksie nowy Corinthian jest bardziej heroiczną postacią, więc logiczne było, by zakochał się w Constantine, która początkowo się opiera, ale potem rozumie, że Dream dał jej dar, który sprawia, że nie może go skrzywdzić. Są dla siebie idealni w ten dziwny sposób.”

Johanna początkowo unika zbliżenia, bo ma za sobą bolesną przeszłość – w pierwszym sezonie jej dziewczyna zmarła po uzależnieniu od magicznego piasku. Heinberg dodaje: „Boyd (Holbrook) świetnie to odegrał, ich chemia była fantastyczna.”

Spin-off i sezon 3 – co dalej z Sandmanem?

Romans The Corinthian i Constantine spodobał się twórcom tak bardzo, że Heinberg chciałby stworzyć na ich podstawie spin-off. Mimo że drugi sezon jest finałowy, showrunner ma też pomysły na trzeci sezon, gdzie Daniel byłby wychowywany przez sprzymierzeńców Dreama – wróżkę Nualę (Ann Skelly) i bibliotekarkę Lucienne (Vivienne Acheampong).

Heinberg rozważa także powrót do antologicznej formy komiksu, z osobnymi, trzyodcinkowymi wątkami poświęconymi rodzeństwu Dreama – Desire (Mason Alexander Park) i Despair (Donna Preston). Jak mówi: „Widownia musiałaby być ogromna, bo to bardzo kosztowny serial. Ale piękno komiksu polega na tym, że można zrobić spin-off z prawie każdej postaci, bo są świetnie wykreowane.”

Cały drugi sezon The Sandman, czyli odcinki 1-11, jest już dostępny na Netflixie. Bonusowy odcinek Death: The High Cost of Living pojawi się 31 lipca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.