Netflix rezygnuje z ważnego wątku w The Sandman – wiemy, dlaczego nie zobaczysz A Game of You!

Netflix szykuje dla nas drugi sezon The Sandman, ale fani komiksów Neila Gaimana mogą być zaskoczeni – z serialu wyleciał jeden z kluczowych wątków. Dlaczego twórcy porzucili cały arc A Game of You? Okazuje się, że chodziło o… widzów i ich przywiązanie do głównego bohatera!

  • Dowiesz się, czemu A Game of You nie pojawi się w serialu.
  • Poznasz kulisy decyzji showrunnera i Netflixa.
  • Sprawdzisz, jak zmieni się struktura drugiego sezonu.
  • Zobaczysz, kiedy premiera i jak będzie wyglądał finałowy odcinek.

Dlaczego A Game of You wyleciało z The Sandman?

Pierwszy sezon The Sandman był bardzo wierny oryginałowi, łącząc losy Morfeusza z historiami zwykłych ludzi. Jednak showrunner Allan Heinberg zdradził, że ten komiksowy styl nie do końca sprawdził się na ekranie. Jak sam mówi:

„Widzowie chcą mieć głównego bohatera, z którym mogą się zżyć, kibicować mu i śledzić jego losy.”

Heinberg zauważył, że gdy tylko akcja odchodziła od Dreama (Tom Sturridge) na rzecz innych postaci, takich jak Rose Walker, widzowie pytali: „Dlaczego nie śledzimy Dreama?”. Dlatego Netflix zasugerował, by mocniej skupić się na Morfeuszu i ograniczyć dygresje.

Co tracimy bez A Game of You?

Oryginalny komiksowy arc A Game of You niemal nie dotyczył Dreama – skupiał się na Barbie i jej fantastycznym świecie snów. Heinberg miał już rozpisane trzy odcinki, a nawet gotowe scenariusze, gdzie pojawiała się m.in. czarownica Thessaly, późniejsza ukochana Morfeusza. Jednak Netflix postawił sprawę jasno – widzowie mogą się znudzić, jeśli Dream zniknie z ekranu.

Jak powiedział Heinberg:

„Mieliśmy trudną rozmowę, a oni zapytali: ‘Co się stanie, jeśli całkowicie zrezygnujemy z A Game of You?’ Okazało się, że to działa, bo ten wątek w ogóle nie wpływa na historię Dreama.”

Zamiast tego twórcy postanowili mocniej rozwinąć wątek Queen Nady, byłej ukochanej Dreama, którą poznaliśmy już w pierwszym sezonie. Dzięki temu cała historia Sandmana zmieści się w dwóch sezonach, a nie trzech!

Jak będzie wyglądać drugi sezon?

Sezon 2 ma być bardziej spójny i skoncentrowany na jednym bohaterze. Wszystkie odcinki wyreżyserował Jamie Childs (odpowiedzialny za świetny epizod „24/7” z pierwszej serii), co ma zapewnić jednolity klimat. Jak mówi Heinberg:

„Nasz serial to właściwie jeden długi film i taka reżyserska ciągłość bardzo pomaga w jasności opowiadania i utrzymaniu tonu.”

Zdjęcia były wyzwaniem – przerwały je strajki WGA i SAG-AFTRA, a ekipa musiała kręcić sceny nie po kolei, żeby maksymalnie wykorzystać dostępność lokacji i aktorów. Jak zdradza Heinberg, najtrudniejsze sceny nakręcono na samym początku, by zbudować ducha zespołu.

Premiera i finał sezonu

Pierwsze sześć odcinków drugiego sezonu The Sandman pojawi się na Netflixie już 3 lipca. Druga połowa sezonu zadebiutuje 24 lipca, a na deser 31 lipca dostaniemy odcinek specjalny na podstawie Death: The High Cost of Living – spin-offu o Śmierci, siostrze Dreama. Ciekawostka: Neil Gaiman od lat chciał zrobić z tej historii film, nawet z Guillermo del Toro!

Na koniec warto dodać, że drugi sezon będzie liczył 11 odcinków, a 12. epizod to właśnie wspomniany spin-off. Po tym finałowym rozdziale twórcy chcą zostawić widzów z uczuciem nadziei po długiej, mrocznej podróży przez świat snów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.