Najpiękniejsze i najbardziej zaskakujące secret rary z Black Bolt i White Flare – zobacz nasze typy!

Nowe zestawy Pokémon TCG – Black Bolt i White Flare – w końcu trafiły do sprzedaży w Japonii! Jeśli lubisz karty kolekcjonerskie i klimat regionu Unova z gier Pokémon Black i White, to czeka cię prawdziwa gratka. Każdy Pokémon z Unovy dostaje tu własnego secret rara, a do tego piękne ilustrowane wersje, które aż chce się mieć na półce.
- Najciekawsze secret rary z Black Bolt i White Flare
- Pierwsze wrażenia po premierze w Japonii
- Kilka kart, które naprawdę wyróżniają się wśród tłumu
- Link do pełnej galerii kart
Black Bolt i White Flare – święto dla fanów Unovy
To, co wyróżnia te zestawy, to nie tylko liczba kart, ale ich różnorodność i jakość ilustracji. W składzie znajdziemy ponad 150 kart, a każda pochodzi z regionu Unova. Jeśli nie pamiętasz: w grach Pokémon Black i White nie spotykało się żadnych starych Pokémonów, dopóki nie zostało się mistrzem. Tu nie ma Zubata – jest Woobat. Nie masz Chansey – dostajesz Audino. To była naprawdę świeża przygoda!
Nasze ulubione secret rare’y
Nie sposób opisać każdej karty z osobna, ale kilka z nich naprawdę przykuwa uwagę. Oto nasze typy:
Ouugh, Dwebble wygląda tu niesamowicie ciekawsko. Coś w jego minie przyklejonej do szyby rozczula, zwłaszcza że to Pokémon, którego zwykle się pomija.
Darumaka? Idealny kształt do przytulania! Rzadko widuje się go z podwiniętymi łapkami.
Tympole relaksujący się w doniczce z wodą to czysta sielanka. Czy może być coś lepszego?
Nie przepadam za gołębiami, ale ten Pidove to wyjątek. Po prostu urzeka!
Pansear zrywający jagody ogonem – brzmi jak marzenie każdego fana tej małpki.
Swoobat są tu całkowicie zakochane! Albo się biją. Mam nadzieję, że to pierwsze.
Znów akcja „ya-yoink!” – Scraggy, który korzysta z okazji, gdy inni się kłócą.
Każda karta z rzeźbą z gliny od Yuka Morii trafia na listę „must-have”. Nawet jeśli nie jesteś fanem Klinklanga, ta wersja kusi.
Podobnie – każda karta szydełkowana przez Asako Ito to szczyt uroku. Audino w tej wersji przywodzi na myśl Yoshi’s Wooly World.
Amoonguss brnący przez mchy – po prostu hipnotyzuje!
Heatmor zawsze świetny, ale tu z Durantem czającym się w cieniu – prawdziwa perełka.
Jellicent jako duchowy Pokémon zawsze był raczej uroczy niż straszny. Ta karta potrafi jednak wywołać ciarki: być na dnie oceanu, gdy zbliżają się olbrzymie meduzy? Zdecydowanie nie, dziękuję!
Pełna galeria i premiera angielska
Chcesz zobaczyć wszystkie sekrety z nowych zestawów? Pełną listę kart znajdziesz na blogu PokéBeach. Premiera angielskiej wersji Black Bolt i White Flare już 18 lipca, więc mamy trochę czasu na wybór ulubieńców i przemyślenie, które karty chcemy dorwać w lokalnych sklepach. No, chyba że Twój wybór okaże się hitem – wtedy powodzenia!











