KojiKOG przeżywa epicką meltdown po przegranej na Evo 2025 – zobacz viralową reakcję!

Evo 2025 dostarczył nam już jeden z najbardziej szalonych momentów w historii turniejów fightingowych – a wszystko za sprawą KojiKOG, który przeżył epickie załamanie po przegranej w półfinale Fatal Fury: City of the Wolves. O co chodzi? Sprawdźcie szczegóły!
- Stawka: $15,000 dla zwycięzcy turnieju.
- Gracze: KojiKOG (Billy) vs. Go1 (Kain) – starcie weteranów.
- Emocje: KojiKOG po przegranej zaliczył epicką meltdownową scenę, która podbiła internet.
- Historia: To nie pierwszy raz, gdy ci dwaj stoczyli dramatyczny pojedynek na Evo!
Fatal Fury: City of the Wolves – półfinał, który przeszedł do historii
KojiKOG, 38-letni zawodnik z Japonii, stanął naprzeciwko 37-letniego Go1 w półfinale Evo 2025. Mimo że KojiKOG dał z siebie wszystko, Go1 dominował przez większość walki. Chwilami wydawało się, że KojiKOG może odwrócić losy pojedynku, ale ostatecznie przegrał wszystkie rundy.
Najbardziej zapadającym w pamięć momentem była ostatnia runda. KojiKOG został zepchnięty w róg, a obaj gracze mieli minimalne HP. Niestety, Go1 znów okazał się lepszy, a reakcja KojiKOG… no cóż, zobaczcie sami.
Meltdown stulecia – KojiKOG traci głowę (dosłownie)
Po przegranej KojiKOG stracił panowanie nad emocjami. Chwytał się za głowę, wyrywał włosy, a jego twarz przybrała kolor pomidora. Jego okulary i słuchawki zaczęły spadać, a on sam wyglądał, jakby miał eksplodować. Cała scena została uchwycona na kamerze i momentalnie stała się viralem.
https://twitter.com/kayos_o/status/1952115459094143151
10 lat później – historia się powtarza
Okazuje się, że to nie pierwszy raz, gdy KojiKOG i Go1 stoczyli tak emocjonujący pojedynek. W 2015 roku na Evo doszło do podobnej sytuacji, z tą różnicą, że wtedy KojiKOG wygrał i szalał z radości. Tym razem jednak scena była o wiele większa, a reakcja – jeszcze bardziej spektakularna.
https://twitter.com/Vinod_r108/status/1952359197930320187
Happy end? KojiKOG się uśmiecha, Go1 zgarnia $15,000
Na szczęście cała sytuacja okazała się trochę przerysowana – w końcu KojiKOG się uspokoił i nawet się uśmiechał. Mimo wszystko, strata $15,000 (choć ostatecznie dostał $4,800 za 4. miejsce) musiała boleć.
Go1 poszedł dalej i wygrał cały turniej, zgarniając główną nagrodę. „Jestem naprawdę szczęśliwy!!” – napisał na X, trzymając trofeum. Ale jak sam przyznał w innym poście, to właśnie pojedynek z KojiKOG zapadnie mu w pamięć najbardziej.
„Minęło 10 lat” – dodał pod nagraniem, używając emoji z łzami w oczach. No cóż, takie momenty tworzą legendę Evo!
