Jak Netflix odświeżył kontrowersyjne postacie z The Sandman i uniknął pułapek oryginału

Jak Netflix zaadaptował kontrowersyjne postacie z komiksów The Sandman

Netflix właśnie wypuścił drugą i zarazem ostatnią część serialu The Sandman, opartego na kultowej serii Neila Gaimana. Ten sezon to pierwsza produkcja ruszająca po oskarżeniach o napaść seksualną wobec autora, które zatrzymały inne projekty z jego udziałem, jak trzeci sezon Good Omens czy ekranizację The Graveyard Book. Showrunner Allan Heinberg musiał więc ostrożnie balansować, by pozostać wiernym oryginałowi, a jednocześnie nie wywołać nowych kontrowersji.

W skrócie:

  • Netflix zachował postać Wandy, transpłciowej bohaterki z komiksu, ale zmienił jej historię, by uniknąć negatywnych stereotypów.
  • Wanda pojawia się w drugim sezonie jako ważna towarzyszka Dreama i Delirium, z nową, bardziej pozytywną rolą.
  • Przerobiono także historię Dreama i Nady, by lepiej oddać motywacje bohaterów i uniknąć krytykowanych wątków z komiksu.
  • Delirium zyskała nowoczesny, modny look dzięki współpracy aktorki i kostiumografki.

Wanda – trans bohaterka z nową rolą

W komiksie „A Game of You” z 1993 roku Wanda była jedną z pierwszych transpłciowych postaci w dużej serii komiksowej. Jej historia jednak budziła spore kontrowersje – m.in. była nękana koszmarami o przymusowej operacji i ostatecznie zmarła, a jej rodzina używała jej dawnego imienia na pogrzebie. Wielu krytyków uważało, że to toksyczny, tragiczny wątek, sugerujący, że śmierć to „szczęśliwe zakończenie” dla trans postaci.

W serialu druga część skupia się na Dreamie, więc wątek „A Game of You” został odrzucony, ale Heinberg postanowił, że Wanda musi zostać. „Możesz sobie wyobrazić nagłówki: ‘Netflix pomija wątek transpłciowy, bo ma problem z trans ludźmi’ albo ‘twórcy The Sandman są transfobiczni’ – nic z tych rzeczy nie jest prawdą” – mówił Heinberg. Wanda pojawia się teraz w sezonie 2 jako ważna postać w wątku Brief Lives, zastępując postać Rubiego. Jest bardziej doświadczona, mądra i uczy Dreama i Delirium o sobie samych i relacjach rodzinnych.

Indya Moore, która wciela się w Wandę, wniosła do roli dużo własnej biografii, co według Heinberga czyni postać jeszcze bardziej autentyczną i angażującą.

Dream i Nada – przerobiona historia miłosna

W komiksach Dream zakochuje się w Nadii, królowej pierwszej ludzkiej cywilizacji, co kończy się tragicznie – Nada popełnia samobójstwo, a Dream skazuje ją na 10 tysięcy lat w piekle. To budziło sporo krytyki, bo Dream jawił się jako postać trudna do zrozumienia i niekoniecznie godna sympatii.

W serialu Heinberg postanowił inaczej podejść do tej historii. Nada sama decyduje się na pobyt w piekle, a Dream wysyła ją tam w gniewie, bo nie chce z nim zostać. Jego siostra Śmierć pomaga mu zrozumieć, że to on postawił ją w trudnej sytuacji. „On nadal jest trochę rozkapryszony i zły, ale to ona decyduje o karze” – tłumaczy showrunner. Dzięki temu widzowie mogą lepiej zrozumieć motywacje bohaterów, choć ich czyny wciąż są trudne do zaakceptowania.

Delirium – nowoczesny styl i charakter

Brak wątku „A Game of You” oznaczał mniej miejsca dla wiedźmy Thessaly, z którą Dream miał romans. Zamiast tego wątek romantyczny Dreama skupia się na Nadii, a Delirium towarzyszy mu w poszukiwaniach zaginionego brata.

Esmé Creed-Miles, wcielająca się w Delirium, miała duży wpływ na wygląd swojej postaci. Zamiast klasycznych fishnetów i wielkich butów, wybrała biały, kwiatowy płaszcz w stylu wiktoriańskim, który świetnie oddaje charakter Delirium. Heinberg wspomina, że od razu po zobaczeniu taśmy aktorki wiedział, że to idealna Delirium.

Co dalej z The Sandman?

Pierwsza połowa drugiego sezonu The Sandman jest już dostępna na Netflixie. Druga część pojawi się 24 lipca, a 31 lipca fani będą mogli obejrzeć dodatkowy odcinek „Death: The High Cost of Living”. Serial pokazuje, jak można odświeżyć klasykę komiksu, jednocześnie szanując oryginalną historię i reagując na współczesne oczekiwania widzów.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o kontrowersjach wokół Neila Gaimana, możesz zajrzeć na jego oficjalną stronę, gdzie autor zaprzecza zarzutom:
https://journal.neilgaiman.com/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.