Gracz Nintendo pobił rekord w 1-2 Switch, którego nie osiągnęli nawet twórcy!

Siedem lat po premierze, Nintendo Switch wciąż potrafi zaskoczyć. Nikt nie spodziewał się, że ktoś jeszcze wróci do 1-2 Switch, zwariowanej gry imprezowej z 2017 roku. A jednak – jeden z fanów nie tylko wrócił, ale zrobił coś, czego nie dokonali nawet deweloperzy gry! Przeczytaj, jak Elfilin i jego znajomy pobili rekord i przeszli minigrę Plate Spin, której nikt wcześniej (nawet twórcy!) nie ukończył do końca.
- Historia wyjątkowego osiągnięcia w 1-2 Switch
- Dlaczego Plate Spin to taka trudna minigra?
- Jak wyglądał cały proces bicia rekordu?
- Co się dzieje, gdy osiągniesz koniec tej gry?
- Reakcje społeczności i deweloperów Nintendo
Niepozorna gra, wielkie wyzwanie
W 2017 roku Nintendo wypuściło 1-2 Switch — zbiór minigier, które miały być imprezowym hitem, ale dość szybko zniknęły ze sceny. Jednak dla Elfilina, użytkownika znanego z Reddita, ta gra stała się nieodłącznym towarzyszem spotkań z przyjaciółmi. *„Jestem wielkim fanem bardziej zaawansowanych gier Nintendo, ale 1-2 Switch świetnie sprawdza się jako łamacz lodów, nawet z osobami, które nigdy nie grały w gry”* — wspomina Elfilin.
Plate Spin – minigra, która nie daje za wygraną
Wśród różnych konkurencji 1-2 Switch znajduje się Plate Spin. Zasady są proste: dwóch graczy musi kręcić wirtualne talerze za pomocą Joy-Conów. Brzmi prosto? Nic bardziej mylnego. Większość rund kończy się po kilkunastu sekundach, a talerze z każdą chwilą robią się mniejsze i trudniejsze do opanowania.
Zobacz, jak wygląda rozgrywka w Plate Spin:
Kiedy Elfilin zauważył, że w grze ustawiony jest dwuminutowy timer, pojawiło się pytanie, czy w ogóle da się przetrwać do końca. *„Powiedziałem, że nigdy mi się to nie udało i nie znalazłem w internecie nikogo, kto by to zrobił albo w ogóle próbował”* — opowiada Elfilin. Wyzwanie zostało rzucone.
Godziny prób, ból rąk i… sukces!
W ciągu trzech długich sesji Elfilin i jego kolega pracowali nad strategiami, trenowali wytrzymałość i… walczyli z bólem nadgarstków. „Musieliśmy nawet korzystać z poduszek, żeby oprzeć ręce” — przyznają. Szybko odkryli, że gra wymaga idealnego tempa: zbyt wolno — talerz się chwieje, zbyt szybko — tracisz kontrolę. Z czasem talerze się zmniejszają, więc liczy się precyzja i synchronizacja.
Po sześciu godzinach prób – udało się! Timer dobił do zera, a gra… nagrodziła ich owacją i remisem. Cały moment można zobaczyć tutaj (1-2 Switch Plate Spin).
Co na to społeczność i deweloperzy?
To nie wszystko. Gdy Elfilin pochwalił się swoim wyczynem na Redditcie (link do posta), odezwał się tester gry z Nintendo: *„Jako jeden z testerów tej gry, gratuluję! Chyba nikt z nas nie przeszedł tego w firmie. Szczerze mówiąc, dziwię się, że w ogóle zrobiliśmy taki finał”* — napisał cellShock_r.
Co dalej z 1-2 Switch?
Po latach zapomnienia 1-2 Switch wraca na moment do światła reflektorów. Dzięki uporowi Elfilina, świat dowiedział się, że nawet w takich grach wciąż można znaleźć coś nowego. Jak podsumował sam gracz: *„To duży wyczyn móc powiedzieć, że jestem jedyną osobą, która ukończyła grę Nintendo, która sprzedała się w 4 milionach egzemplarzy.”*