Gears of War 4, znany też jako Gow 4, to trzecioosobowa strzelanka z mocnym nastawieniem na akcję i taktykę. Akcja dzieje się na planecie Sera, gdzie nowa generacja bohaterów musi stawić czoła nowym zagrożeniom. Gra nie wymaga znajomości poprzednich części, ale fani serii znajdą tu sporo smaczków. Szukasz mocnej kampanii? A może kooperacji z kumplem? Gow 4 ma to wszystko.
Co oferuje Gears of War 4?
- Kampania dla jednego gracza z angażującą historią, choć bez zbyt dużej komplikacji;
- Tryb kooperacji dla dwóch graczy – dobra zabawa na wspólne sesje;
- Multiplayer z szybkim tempem i solidnym balansem;
- Tryb Horda – każda fala coraz trudniejsza. Potrzebna strategia i szybkie myślenie;
- Świetna mechanika walki z naciskiem na używanie osłon i środowiska;
- Dynamiczna pogoda, która wpływa na przebieg starć;
- Grafika na Unreal Engine 4, którą docenią posiadacze mocnych PC.
Mechanika i rozgrywka
Gra nie jest strzelanką na autopilocie. System osłon robi różnicę i zachęca do planowania kolejnych ruchów. Zamiast strzelać na oślep, trzeba mieć strategię. I to mi się podoba. Zmienne warunki pogodowe – na przykład silny wiatr, który wpływa na celność – dodają smaczku. Po raz pierwszy miałem okazję coś takiego w shooterze.
Tryby gry i multiplayer
W Gears of War 4 możesz odpalić kampanię solo albo złapać kumpla do kooperacji. Chcesz potrenować taktykę? Wskakuj do trybu Horda. Licz na solidną dawkę wyzwań, bo z każdym kolejnym atakiem robi się trudniej. A multiplayer to szybkie starcia – bez zbędnego kombinowania, prosto do mety.
Grafika i dźwięk
Dzięki Unreal Engine 4 gra wygląda dobrze nawet na PC ze średniej półki. Szczegóły i efekty pogodowe działają na plus. Dodajmy do tego dobrze dobrane głosy postaci od znanych aktorów i mamy naprawdę przyjemną atmosferę. Nie, nie jest to produkcja AAA na miarę najnowszych hitów, ale spokojnie stoi na nogach.
Podsumowanie
Gears of War 4 to solidna propozycja dla fanów taktycznych strzelanek trzecioosobowych. Kampania i multiplayer mają swoje plusy, choć gra nie rewolucjonizuje gatunku. Lesson learned: zawsze miej pod ręką zapasową kulę. Potrzebujesz wyzwania? Masz je tutaj.