Donkey Kong Bananza rozczarowuje modą – gdzie się podziały kultowe stroje z Super Mario Odyssey?

Donkey Kong Bananza to najnowsza gra twórców Super Mario Odyssey, która tym razem skupia się na przygodach Donkey Konga. Jednak w przeciwieństwie do swojego poprzednika, gra nie zachwyca pod względem możliwości personalizacji postaci. Wielu graczy liczyło na ciekawe stroje i akcesoria, ale oferta w Bananza okazuje się dość ograniczona.
- Jak wyglądają sklepy z ubraniami w Donkey Kong Bananza
- Jakie bonusy dają stroje i akcesoria
- Czy kolekcjonowanie przedmiotów jest satysfakcjonujące
- Porównanie do systemu z Super Mario Odyssey
Moda w Donkey Kong Bananza – skromnie i bez szaleństw
W Super Mario Odyssey gracze mogli przebierać Mario w dziesiątki kolorowych strojów, które często nawiązywały do innych gier Nintendo. Tymczasem w Donkey Kong Bananza, już na pierwszym etapie – Lagoon Layer – można odwiedzić sklep Lagoon Layer Style Shop, odpowiednik Crazy Cap z Odyssey. Na start można kupić Treasure Tie, czyli żółty krawat z motywem bananów, który nie tylko wygląda charakterystycznie, ale też zwiększa szansę na odkrycie skrzyń ze skarbami. Jest to szczególnie przydatne, ponieważ gra opiera się na zbieraniu Banandium Gem i różnych skamielin.
Dodatkowo, dostępne są spodnie dla Donkey Konga, które pozwalają szybciej pływać. Jednak – jak podkreślają gracze – „nie obrażając oryginalnych spodni Donkey Konga, są raczej przeciętne i nie mają ciekawych efektów dodatkowych”. Co więcej, w późniejszych etapach gry trudno znaleźć stroje, które byłyby ciekawsze lub dawały większe korzyści niż te początkowe. Większość opcji to po prostu „zwykły krawat” albo „zwykły kapelusz”, przez co nie ma motywacji, by odblokowywać nowe stroje.
Mało satysfakcji z kolekcjonowania
Gracze zauważają, że kupowanie strojów w Bananza nie sprawia takiej frajdy jak w Odyssey. Walutą są tu skamieliny, które bardzo łatwo zdobyć – wystarczy niszczyć elementy otoczenia. „Na początku jest to fajne, ale szybko się nudzi, a zbieranie skamielin nie daje satysfakcji bez nagród, które by do tego zachęcały”. Dla porównania, w Odyssey fioletowe monety były sprytnie poukrywane i dawały poczucie satysfakcji po ich odnalezieniu.
Efekty strojów? Raczej przeciętne
Kolejny minus to efekty specjalne, które dają stroje. Przykładowo, jeden z krawatów zwiększa ilość zdrowia po zjedzeniu jabłka, ale – jak mówią gracze – „nie zachęca mnie to, by ułatwiać sobie i tak już prostą grę, nosząc brzydki krawat z jabłkiem”. Można też zdobyć niewidzialność, ale w praktyce nie jest to potrzebne, bo przeciwnicy rzadko stanowią wyzwanie. Większość efektów ogranicza się do drobnych ułatwień, jak dłuższe trwanie form Bananza, ale już na starcie są one wystarczająco mocne.
Podsumowanie
Donkey Kong Bananza nie spełnia oczekiwań graczy pod względem mody i personalizacji. Brakuje tu zarówno efektownych strojów, jak i satysfakcjonującego systemu kolekcjonowania. Fani liczą na poprawę w przyszłych grach – być może Nintendo wprowadzi więcej zabawy z ubieraniem postaci i lepsze nagrody za eksplorację.

