Dlaczego ostatnie gry z Lord of The Rings rozczarowują fanów? Sprawdzamy przyczyny i przyszłość Śródziemia w grach

Lord of The Rings – trudne dziesięciolecie dla gier z Śródziemia
Ostatnie lata nie były łaskawe dla fanów gier osadzonych w uniwersum Władcy Pierścieni. Mimo bogatego świata i oddanej społeczności, wiele tytułów zawiodło oczekiwania graczy. Najnowsza produkcja, Tales of the Shire, dołącza do serii nieudanych prób, które odbiły się szerokim echem wśród krytyków i graczy.
- Historia gier z uniwersum Władcy Pierścieni – od klasyków do współczesnych porażek
- Fenomen systemu Nemesis w Shadow of Mordor i jego wpływ na gatunek
- Problemy produkcyjne i kryzys w studiach odpowiedzialnych za ostatnie gry
- Co dalej z grami z Śródziemia? Nowe projekty i nadzieje na lepszą przyszłość
Od klasyki do problemów współczesnych produkcji
Gry osadzone w świecie Tolkiena pojawiają się od dawna – pierwsze z nich sięgają roku 1982, kiedy to Beam Software wydało The Hobbit. Po premierze filmów Petera Jacksona na początku lat 2000 popularność tytułów związanych z Władcą Pierścieni znacznie wzrosła. Wiele z nich, jak The Two Towers czy Return of the King, było dobrze przyjętych i wiernie oddawało ducha książek i filmów. MMO The Lord of the Rings Online przez lata zdobywało serca fanów, a The Third Age zyskało status kultowego RPG turowego.
W 2014 roku WB Games zaskoczyło wszystkich wydając Middle Earth: Shadow of Mordor. Ta trzecioosobowa gra akcji wprowadziła rewolucyjny system Nemesis, który sprawił, że przeciwnicy – Urukowie – stali się wyjątkowi, zapamiętywali nasze działania i mogli wracać, by się mścić. To był prawdziwy przełom, który na długo zapadł w pamięć graczy.
Gollum i Tales of the Shire – powtórka z rozrywki
Po sukcesie Shadow of Mordor nastąpiła cisza, którą przerwało ogłoszenie przez Daedalic Entertainment gry The Lord of The Rings: Gollum w 2019 roku. Pomysł na grę przybliżającą historię młodego Smeagola był ciekawy, ale efekt finalny – niestety – rozczarował. W maju 2023 tytuł zebrał lawinę krytyki za liczne błędy, słabą grafikę i rozczarowującą fabułę. W efekcie Daedalic zostało zamknięte zaledwie miesiąc później.
Dziś, dwa lata później, Tales of the Shire spotyka się z podobnym odbiorem. Recenzje są mieszane, a gracze narzekają na styl graficzny, płaskie środowiska i monotonną rozgrywkę. Co zaskakujące, za produkcję odpowiadało studio Weta Workshop, które pracowało nad efektami specjalnymi do filmów Jacksona. Mimo to, jak donosi The Verge, produkcja była pełna problemów – od niedofinansowania, przez crunch, po zmiany kierunku i kadr. Te same problemy miały miejsce w Daedalic, co pokazuje, że nawet doświadczeni twórcy mogą się potknąć.
Co stoi na przeszkodzie dobrym grom z Śródziemia?
Historia pokazuje, że najlepsze gry powstają wtedy, gdy twórcy mają przestrzeń do kreatywności i wsparcie. Shadow of Mordor powstał w trzy lata, był pierwszą otwartoświatową produkcją Monolith Productions i wprowadził innowacje, które pokochała społeczność. Niestety, w ostatnich latach brak zaufania, presja czasu i chaos w zarządzaniu studiem odbijają się na jakości gier.
Brak stabilnego środowiska pracy, ciągłe zmiany planów i obawy o przyszłość studia prowadzą do wypalenia i frustracji zespołów, co skutkuje przeciętnymi lub słabymi produktami. To właśnie widzimy na przykładzie Golluma i Tales of the Shire.
Co dalej z grami w uniwersum Władcy Pierścieni?
Mimo ostatnich niepowodzeń, przyszłość wciąż może być obiecująca. Weta Workshop już pracuje nad kolejną grą z tego świata, roboczo nazwaną „Groundhog”. Ma to być roguelike czerpiący inspiracje z Baldur’s Gate i Diablo. Z kolei Amazon rozwija własne MMO, choć przyznaje, że wciąż szuka odpowiedniego „haczyka”, który przyciągnie graczy.
Więcej o pracach Amazona nad MMO można przeczytać tutaj:
https://www.gamespot.com/articles/amazon-still-trying-to-find-the-hook-for-lotr-mmo/1100-6526064/
Miejmy nadzieję, że kolejne gry z Śródziemia odzyskają dawny blask i sprawią, że fani znów będą mogli z radością wsiąknąć w ten magiczny świat. Na razie jednak, jak mówi Eomer z filmu The Two Towers: „Nie ufaj nadziei. Opuszcza te ziemie.”

