Dlaczego ignoruję Rare Donkey Kong i czekam na Bananza – nową erę małp!

Donkey Kong Bananza to nadchodząca gra, która ma szansę odświeżyć i uporządkować skomplikowaną historię całej serii Donkey Kong. Co ciekawe, twórcy i fani coraz częściej odchodzą od klasycznej ery Rare, która przez lata definiowała świat tych gier, wybierając własną interpretację uniwersum. Jeśli jesteś ciekaw, dlaczego niektórzy wolą zignorować Rare’owskie Donkey Kong Country i postacie takie jak Candy Kong, to ten tekst jest dla Ciebie.

  • Dlaczego twórca newsa ignoruje erę Rare w Donkey Kong?
  • Jak Donkey Kong Bananza może wpłynąć na historię serii?
  • Co nie pasuje w designie i humorze gier z ery Rare?
  • Jakie nowe elementy wprowadza Bananza?

Dlaczego ignorować Rare Donkey Kong?

Pomimo szacunku dla studia Rare i ich świetnej pracy przy Diddy Kong Racing, wiele osób decyduje się świadomie pominąć niemal całe ich dorobek w serii Donkey Kong. Powód? Dziwna i skomplikowana mitologia małp, która według nich nie pasuje do nowoczesnej wizji serii. Szczególnie postać Candy Kong budzi kontrowersje – jej design jest oceniany jako przesadnie seksualizowany, co dla niektórych fanów jest wręcz szkodliwe.

Nowa interpretacja uniwersum

Autor newsa podchodzi do Donkey Kong Bananza jak do legacyquela, czyli kontynuacji opartej na klasycznych grach z lat 80. i 90. – takich jak Donkey Kong, Donkey Kong Jr. czy 1994 Game Boy Donkey Kong. W jego głowie Bananza to nowy rozdział, który łączy się bezpośrednio z oryginalną historią, w której Mario wspina się na budynek, by uratować kobietę. Nintendo jednak nie zdradza jeszcze szczegółów fabuły, co tylko podsyca zainteresowanie.

Co nowego wnosi Donkey Kong Bananza?

W najnowszej odsłonie pojawią się znane postacie z ery Country, takie jak Cranky, Diddy i Dixie Kong, ale autor chce je „rekonacjonalizować” na własny sposób. W Bananza pojawi się mnóstwo nowych małp, a także tajemnicze, ogromne zwierzęce Eldery i złowieszcze małpy z VoidCo, które dodają światu gry mistycznego i bardziej dojrzałego charakteru.

Co więcej, przeciwnicy w Bananza wydają się być rozwinięciem tych z Donkey Kong Jungle Beat, ale znacznie bardziej kreatywni i oryginalni. To wszystko sprawia, że Bananza może być świeżym startem dla całej serii, odcinającym się od nieco przestarzałego i kiczowatego humoru z czasów Rare.

Era Rare – tak, ale z dystansem

Nie oznacza to, że gry z ery Rare są złe. Wręcz przeciwnie – wiele z nich jest bardzo dobrych, a niektóre nawet świetne. Jednak dla fanów, którzy chcą nowoczesnej i spójnej opowieści, ich humor i styl graficzny bywają przeszkodą. Postacie takie jak Swanky Kong, Kiddy Kong czy Chunky Kong nie trafiają do wszystkich, a ich design bywa określany jako „okropny”. Funky Kong jest jedną z nielicznych pozytywnych wyjątków.

Dlatego właśnie Donkey Kong Bananza jest dla wielu osób nadzieją na nową, bardziej przemyślaną i atrakcyjną wizję świata Donkey Konga, która jednocześnie szanuje klasykę, ale nie boi się odciąć od niektórych elementów przeszłości.

Co dalej z Donkey Kong?

Wciąż czekamy na więcej informacji od Nintendo, zwłaszcza w kwestii fabuły i tego, jak Bananza połączy się z historią znaną z pierwszych gier. Zwłaszcza intryguje fakt, że nowy Donkey Kong zaprzyjaźnia się z 13-letnią Pauline, którą według legendy kiedyś porwał. Ta zagadka tylko podsyca ciekawość i zachęca do śledzenia nadchodzących zapowiedzi.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o zamieszaniu w linii czasowej Donkey Konga i jak Bananza może to naprawić, warto rzucić okiem na ten materiał:

The Donkey Kong timeline is a mess — can Bananza clean it up?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.