Death Stranding 2: Kojima chciał kontrowersji, a wyszedł mu murowany hit!

Hideo Kojima, twórca Death Stranding, miał nadzieję, że jego najnowsza gra – Death Stranding 2: On the Beach – podzieli graczy. Okazuje się jednak, że… wszyscy ją uwielbiają! Co ciekawe, Kojima sam przyznaje, że jest tym trochę rozczarowany, bo liczył na więcej kontrowersji. Skąd ten fenomen? Sprawdzamy!

  • Death Stranding 2 zbiera bardzo pozytywne opinie od testerów
  • Hideo Kojima chciał, by gra była bardziej kontrowersyjna
  • Sequel jest bardziej przystępny, ale nie stracił oryginalności
  • Nowe lokacje: Meksyk i Australia
  • W grze pojawia się wiele nowych systemów i ciekawostek

Death Stranding 2: Kojima nie chciał, by wszyscy ją kochali

W wywiadzie dla Edge, Kojima zdradził, że wyniki testów Death Stranding 2 były znacznie lepsze niż w przypadku pierwszej części. Oryginalne Death Stranding było mocno dzielące – aż 6 na 10 testerów oceniło je bardzo negatywnie. Tym razem jest inaczej. Kojima narzeka: „Wszyscy wydają się być pozytywnie nastawieni do Death Stranding 2. Szkoda, że nie jestem bardziej kontrowersyjny.”

Zmiany po feedbacku i reakcje twórców

Co ciekawe, Kojima wprowadził nawet zmiany w grze po zbyt pozytywnych opiniach testerów! Potwierdza to Woodkid, artysta odpowiedzialny za muzykę do gry. W rozmowie z Rolling Stone [link] opowiedział: „Kojima powiedział, że skoro wyniki testów są tak dobre, to coś jest nie tak. Chce, żeby gracze polubili rzeczy, które na początku ich odrzucają, bo wtedy naprawdę można coś pokochać.”

Sequel, który trafił w swój czas

Death Stranding 2: On the Beach to nie tylko kontynuacja historii Sama Bridgesa (Norman Reedus), ale też ewolucja oryginalnej formuły. Gra zachowała swoją wyjątkowość – dalej eksplorujemy surowe, postapokaliptyczne krajobrazy, tym razem nie tylko w USA, ale również w Meksyku i Australii.

Mechanika podróżowania, balansowania ładunków i planowania trasy wciąż jest sercem rozgrywki. Do tego dochodzą nowe zagrożenia, jak bandyci, tajemniczy deszcz „timefall” oraz upiorne BT’s (Beached Things), które pojawiają się w jeszcze bardziej klimatycznych lokacjach.

Rozwinięcie formuły i fabuły

Druga część oferuje więcej systemów, zadań pobocznych i usprawnień w walce oraz skradaniu. Pojawiły się nawet treningi VR, nawiązujące do Metal Gear Solid! Death Stranding 2 stawia na bardziej wyważoną fabułę – historia skupia się mocniej na postaciach, a głównym przeciwnikiem jest Higgs (Troy Baker), który tym razem prowadzi mroczny kult.

Co ciekawe, Kojima nie porzucił swojego stylu – cutscenki są długie, a dialogi potrafią być zagadkowe, ale całość jest lepiej wyważona niż w „jedynce”. Gra korzysta także z zaawansowanego skanowania aktorów i motion capture, co nadaje postaciom niesamowitej autentyczności.

Nowości i szczegóły, które robią różnicę

W grze pojawia się sporo nowości: rozbudowane drzewko umiejętności, rozpoznawczy dron-pacynka Dollman, szybka podróż łodzią podwodną z bazy, gdzie spotkamy postać z twarzą reżysera George’a Millera, oraz aż trzy rodzaje zadań pobocznych. Nie brakuje też znanych elementów społecznościowych – możemy pomagać innym graczom, dostarczając im paczki lub budując dla nich struktury (choć serwery podczas testów nie działały).

Całość zamyka niesamowity klimat – Yoji Shinkawa znów zachwyca projektami świata, łącząc futurystyczną technologię z organicznymi wizjami rodem z koszmarów. Gra wygląda jak połączenie Islandii, Księżyca i Marsa!

Podsumowanie: Kojima chciał kontrowersji, a dostał hit

Death Stranding 2: On the Beach to przykład sequela, który nie boi się być bardziej przystępny, nie tracąc przy tym swojej tożsamości. Kojima może być zaskoczony, że wszyscy kochają jego nowe dzieło, ale trudno się dziwić – tak dopracowanej, oryginalnej i hipnotyzującej gry dawno nie było. W świecie post-pandemicznym, powrót do Death Stranding to jak spotkanie z dawno niewidzianym przyjacielem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.