Czy remake uratuje Final Fantasy? Naoki Hamaguchi tłumaczy, jak Rebirth buduje przyszłość serii

Naoki Hamaguchi, reżyser Final Fantasy 7 Rebirth, mówi o tym, jak remake klasyka ma jednocześnie szanować oryginał i budować przyszłość serii dla nowego pokolenia graczy.
- Remake jako most między pokoleniami
- Struktura projektu i podejście narracyjne
- Porty, Switch 2 i różne sposoby grania
- Reakcje fanów i co dalej dla Final Fantasy
Remake jako most między pokoleniami
Hamaguchi i jego zespół podkreślają, że celem projektu jest przybliżenie Final Fantasy 7 nowym graczom, bez odrzucania długiej historii serii. W praktyce oznacza to, że remake ma być jednocześnie znajomy dla fanów oryginału oraz przystępny dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z serią.
Ponadto twórcy chcą, by Rebirth oraz poprzednie części remake’u działały jako wejście do świata Final Fantasy dla młodszej publiczności. To ma obejmować m.in. współczesne soundtracki, rozbudowane cutsceny i pełne udźwiękowienie.
Struktura projektu i podejście narracyjne
Projekt został zaplanowany jako trylogia. Do tej pory wydano dwie części, a Hamaguchi tłumaczy, że zamysł polega na rozbiciu oryginalnej historii na trzy gry oraz dodaniu elementów z innych źródeł związanych z FF7, aby gracze zastanawiali się, jak potoczy się opowieść.
Jak powiedział Hamaguchi: „take the original storyline, add new things — from spin-offs and other sources — that already existed in the world of Final Fantasy 7, splitting it into three games, and by doing so make fans wonder how the story will end.” Ten cytat wskazuje bezpośrednio na zamiar rozszerzenia i reinterpretacji znanej fabuły.
Warto też odnotować, że remake wykorzystuje moc współczesnych konsol, oferując wysokiej jakości oprawę wizualną i nowe aranżacje muzyczne, co ma pomóc graczom w nawiązaniu kontaktu z uniwersum, które w 1997 roku wyglądało i brzmiało zupełnie inaczej.
Porty, Switch 2 i różne sposoby grania
Podczas rozmowy na Brasil Game Show 2025 Hamaguchi zwrócił uwagę na rosnącą różnorodność platform i stylów grania. Wspomniał konkretnie o urządzeniach przenośnych, takich jak Steam Deck, oraz o planowanej wersji na Switch 2 dla Final Fantasy 7 Remake Intergrade.
Jak przyznał: „for a long time, we focused on making high-definition games with the intention of them being played on a console with a large TV, or a computer. We would develop our projects with these conditions in mind.” W praktyce oznacza to, że wcześniejsze produkcje były projektowane z myślą o stacjonarnym sprzęcie, ale teraz trzeba uwzględnić gry przenośne i krótsze sesje.
Z kolei o możliwościach adaptacji dodał: „nowadays there are many different ways to play available for us. For example, the Steam Deck, that many players use now. We have more freedom now. Currently, even high-definition games aren’t played at home. Considering the diversity of ways one can play a game, we believe it’s important to think about it and to adapt to these new modes of play.” Dlatego wersja na Switch 2 będzie kompromisem — niższa wydajność wizualna w zamian za płynność i dostępność.
Reakcje fanów i co dalej dla Final Fantasy
Do tej pory opublikowano dwie części trylogii i część fanów oryginału wykazuje niezadowolenie z wprowadzanych zmian. Hamaguchi potwierdził, że zespół zdaje sobie sprawę z krytyki, ale jednocześnie jest „excited to see how people will react to the third game.”
Bez względu na odbiór, celem projektu jest stworzenie fundamentu, na którym seria będzie mogła rosnąć w kolejnych pokoleniach. Dlatego Square Enix inwestuje w dostępność tytułów na różnych platformach i w nowoczesną prezentację, jednocześnie zachowując artystyczną wizję remake’u.
W skrócie: Rebirth ma być mostem — z jednej strony dla wiernych fanów, a z drugiej dla nowej publiczności, która dopiero poznaje Materie i Chocobo. Czas pokaże, jak odbiorą to obie grupy.



