Boys Go to Jupiter: Surrealistyczna animacja Juliana Glandera, Google Street View i kosmiczna piosenka!

Debiutancki film Juliana Glandera, znanego ilustratora, to coś naprawdę wyjątkowego na rynku amerykańskiej animacji. „Boys Go to Jupiter” zabiera widzów w surrealistyczną, muzyczną podróż przez świat inspirowany Google Street View, życiem na przedmieściach i kapitalizmem XXI wieku. Ten film to prawdziwa gratka dla fanów niezależnej animacji – i to w kinach!
- Kim jest Julian Glander i co wyróżnia jego styl
- O czym opowiada „Boys Go to Jupiter”
- Kto użycza głosu postaciom i kto śpiewa oryginalną piosenkę
- Jak powstał film i co go inspirowało
- Gdzie i kiedy obejrzeć film
Julian Glander – ilustrator o niepowtarzalnym stylu
Glander zdobył rozpoznawalność dzięki swoim pracom publikowanym m.in. w The New York Times, The New Yorker oraz w oprawach Adult Swim. Jego animacje łączą absurd, szczerość i satyrę. Teraz debiutuje w pełnym metrażu, zachowując swoje charakterystyczne, cyfrowe, „bubblegumowe” podejście, które przypomina nieco przytulną grę indie.
O czym jest „Boys Go to Jupiter”?
Film śledzi losy Billy’ego 5000, nastoletniego pracownika gig economy, który musi zarobić 5000 dolarów przed Sylwestrem. Wszystko komplikuje się, gdy spotyka kosmitę o imieniu Donut. W roli Billy’ego usłyszymy Jacka Corbetta, znanego z podcastu Planet Money. W obsadzie głosowej są także Joe Pera, Julio Torres, Janeane Garofalo oraz Elsie Fisher. Oryginalną piosenkę napisała Miya Folick.
Inspiracje i produkcja filmu
Glander zdradza, że inspirację czerpał z wirtualnych spacerów po Google Street View, długich zim na przedmieściach oraz wszechobecnego kapitalizmu. Dzięki narzędziu Blender stworzył cały film w zaledwie 90 dni. To zdecydowanie coś innego niż typowe hollywoodzkie animacje.
Ekskluzywny klip: „The Egg Song”
Polygon zaprezentował ekskluzywny fragment filmu z piosenką „The Egg Song”. W tej scenie Freckles (głos: Grace Kuhlenschmidt) ogłasza, że porzuca rap na rzecz wrażliwych ballad. Glander tak opisuje kulisy powstania tej sceny:
„W tej scenie Freckles właśnie ogłosił, że rezygnuje z bycia raperem i 'przechodzi na wrażliwe ballady’ — to jego słowa, nie moje. Przed nagraniem powiedziałem Grace, żeby posłuchała 'True Love Will Find You in the End’ Daniela Johnstona jako muzycznego punktu odniesienia. Chciałem uzyskać taką surową, nieporadną niewinność. A Grace odpowiedziała: 'Nie sądzę, żeby Freckles tak śpiewał. On śpiewałby jak Machine Gun Kelly.’ Niesamowita obserwacja. Niezwykle trafne zrozumienie postaci.”
Kiedy i gdzie obejrzeć?
„Boys Go to Jupiter” wchodzi do kin w Nowym Jorku 8 sierpnia, a potem będzie dostępny w kolejnych miastach jeszcze w tym miesiącu.