Assassin’s Creed: Rogue, znany też jako Assassin’s Creed Rogue, to jedna z mniej typowych odsłon serii. Zamiast grać asasyńcem, tym razem wcielasz się w Shay’a Patric Cormaca, czyli byłego asasyna, który przeszedł na stronę Templariuszy. Trochę jak zmienić drużynę w połowie meczu – z jednej strony zaskakujące, z drugiej otwiera to nowe spojrzenie na konflikt między tymi dwoma frakcjami.
Co znajdziesz w Assassin’s Creed: Rogue?
Gra przenosi nas do XVIII-wiecznej Ameryki Północnej, podczas Wojny Siedmioletniej. Jeśli lubisz odkrywać szerokie, otwarte przestrzenie, jest tu sporo do zrobienia. Oczywiście nie brakuje wspinaczki po dachach i bitw w cieniu – ale tym razem z widoku templariusza. I tak, są też imponujące bitwy morskie, więc jeśli marzyłeś o kapitańskim kapeluszu, to będzie twist – możesz dowodzić własnym statkiem, Moriganem.
Główne cechy gry
- Nowa perspektywa: Zagraj po stronie Templariuszy i zobacz ich motywacje z bliska.
- Walka na morzu: Kieruj statkiem, prowadz bitwy i abordaż – kto by pomyślał, że morska walka może być tak zajmująca?
- Otwarty świat: Odkrywaj różne lokacje Ameryki Północnej i głębsze tajemnice kontynentu.
- Rozwój postaci: Ulepszaj Shay’a, dopasowując jego umiejętności do swojego stylu gry.
Co warto wiedzieć przed grą?
Brak multiplayera? Tak, niestety. Ale solo kampania ma własny urok i potrafi wciągnąć. Lekcja na dziś: zawsze miej pod ręką zapas mieczy – nigdy nie wiesz, kiedy potrzebny będzie szybki atak. Kilka elementów sterowania na morzu może wydać się początkowo nieintuicyjnych, ale praktyka czyni mistrza. Chcesz odmiany od typowego Assassina? Rogue spełni tę potrzebę.
Podsumowanie
Assassin’s Creed: Rogue to ciekawa alternatywa dla fanów serii, którzy chcą spróbować czegoś innego. To nie tylko kolejna gra z otwartym światem – to spojrzenie z innej strony konfliktu i sporo zabawy na lądzie i wodzie. Jeśli nie przeszkadza Ci brak trybu wieloosobowego, zdecydowanie warto dać mu szansę. Potrafi zaskoczyć, a i graficznie trzyma poziom. A ty? Gotowy, by spróbować roli templariusza?