Alien: Earth – Noah Hawley zdradza, co naprawdę pożyczył od Blade Runnera i jak zaskoczy fanów Obcego

Noah Hawley, twórca znany z takich seriali jak Legion i Fargo, zdradził, co zainspirowało go podczas pracy nad nowym serialem Alien: Earth oraz jak bardzo (lub nie) czerpał z kultowego Blade Runnera Ridleya Scotta. Premiera produkcji FX zaplanowana jest na 12 sierpnia, a Hawley już teraz opowiada, czego możemy się spodziewać po tej odsłonie słynnej serii.

  • Nowy serial Alien: Earth przenosi akcję na Ziemię w roku 2120
  • Noah Hawley tłumaczy, co zaczerpnął z Blade Runnera, a czego unikał
  • Głównym syntetykiem jest Kirsh, grany przez Timothy’ego Olyphanta
  • Serial eksploruje relacje syntetyków z ludźmi na nowy sposób
  • Premiera pierwszych dwóch odcinków już 12 sierpnia na FX

Powrót na Ziemię i inspiracje Ridleya Scotta

W 1982 roku Ridley Scott, po sukcesie Obcego i nieudanej próbie przeniesienia na ekran powieści Diuna, stworzył Blade Runnera – film, który eksplorował tematykę syntetyków udających ludzi. Teraz, ponad 40 lat później, franczyza Alien wraca na Ziemię. Akcja Alien: Earth rozgrywa się w 2120 roku, czyli tylko dwa lata przed wydarzeniami z pierwszego filmu.

Noah Hawley mówi wprost, że choć porusza temat syntetyków, nie zamierza kopiować Blade Runnera. Jak tłumaczy: „To Ridley stworzył Obcego, a potem Blade Runnera. Wprowadził pomysł syntetycznych istot, a potem zgłębił go w Blade Runnerze. Mogę powiedzieć, że eksplorując syntetyków w Alien, na pewno nie próbuję robić Blade Runnera, ale rozumiem, skąd mogą się brać porównania, zwłaszcza pod względem estetyki.”

Kirsh – nowy syntetyk w uniwersum Alien

Jednym z najbardziej wyróżniających się bohaterów Alien: Earth jest Kirsh (Timothy Olyphant), biały włos, chłodny spokój i zadanie opiekowania się Wendy – hybrydą syntetyka i człowieka graną przez Sydney Chandler. Już na początku serialu Kirsh wygłasza niepokojący monolog o tym, jak ludzkość balansuje na szczycie łańcucha pokarmowego, a brak strachu może doprowadzić do jej upadku. To pierwszy sygnał, że ten syntetyk może nie być tak przyjazny, jak się wydaje.

Hawley podkreśla, że relacje Kirsha z ludźmi różnią się od tych znanych z poprzednich części: „Rozmawialiśmy trochę o programowaniu Kirsha i o tym, że może nie tylko jest zaprogramowany, by nie krzywdzić swojego szefa, ale także nie powinien się z nim nie zgadzać. Złość na szefa jest zakazana. Jeśli nie zgadzasz się z szefem, może po prostu się uśmiechnij i powiedz mu ‘fuck you’ oczami.”

Nie taki mroczny jak Blade Runner

Chociaż Kirsh z wyglądu mógłby pasować do cyberpunkowego świata Blade Runnera, Hawley zadbał, by Ziemia w Alien: Earth wyglądała zupełnie inaczej. Jak mówi: „Można spojrzeć na Blade Runnera i pomyśleć: Tak właśnie musi wyglądać Ziemia w Obcym. Ciągle pada deszcz itd. Ale mówiłem zespołowi: ‘Jeśli czujecie, że robicie Blade Runnera, to robicie nie tego Ridleya Scotta, co trzeba.’”

Nowy serial jest więc jasny, pełen słońca – przynajmniej dopóki nie pojawi się tytułowy xenomorph. Pierwszy sezon Alien: Earth liczy osiem odcinków, a dwa pierwsze zobaczymy już 12 sierpnia. Kolejne będą pojawiać się w soboty aż do 23 września.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.