Adult games pod ostrzałem: itch.io i Steam pod presją operatorów płatności usuwają kontrowersyjne tytuły

Adult games pod presją – itch.io idzie śladem Steam

W ostatnich dniach platforma itch.io dołączyła do Steama, ograniczając sprzedaż gier z treściami dla dorosłych i NSFW. Wszystko przez presję ze strony operatorów płatności, takich jak Visa czy Mastercard. Od czwartku gry o takim charakterze zostały zindeksowane tak, że nie da się ich już znaleźć na stronie, a część z nich zostanie na stałe usunięta z platformy.

  • Dlaczego itch.io i Steam wycofują gry dla dorosłych?
  • Jakie są zarzuty wobec platform i ich decyzji?
  • Jakie konsekwencje niesie to dla twórców i graczy?
  • Jak wygląda reakcja społeczności i co dalej z tym tematem?

Presja płatnościowa – powód nagłych zmian

Leaf Corcoran, twórca itch.io, wyjaśnił w oficjalnym wpisie na blogu, że zmiany musiały nastąpić błyskawicznie, by chronić kluczową infrastrukturę płatniczą platformy. Niestety, twórcy gier nie otrzymali wcześniejszego powiadomienia, co wywołało spore niezadowolenie. Podobnie Steam zareagował na naciski operatorów płatności, którzy grozili odebraniem możliwości realizacji transakcji, co oznaczałoby blokadę kupowania gier na platformie.

Valve i itch.io nie podają dokładnych wymagań, które muszą spełniać gry, by pozostać na platformach. To powoduje sporo niepewności i frustracji wśród deweloperów i fanów. Teraz twórcy muszą potwierdzić zgodność swoich tytułów z tymi niejasnymi standardami, aby móc je sprzedawać.

Kontrowersje i naciski ze strony grup społecznych

Cała sytuacja jest jeszcze bardziej napięta, bo stoi za nią australijska, konserwatywna organizacja Collective Shout, która w kwietniu wystosowała list otwarty do operatorów płatności. Zarzuca w nim platformom, że zarabiają na grach promujących przemoc seksualną, w tym na tytule No Mercy, który pozwalał na symulowanie napaści seksualnych. Co ciekawe, No Mercy został usunięty ze Steama dzień przed opublikowaniem listu.

Warto jednak zaznaczyć, że nie wszystkie usuwane gry mają tak ekstremalną tematykę. Collective Shout atakuje również produkcje takie jak Detroit: Become Human czy Huniepop, które nie są stricte „adult games”. To wywołuje obawy, że presja ta może prowadzić do szerzej zakrojonej cenzury.

Obawy przed „efektem domina” i cenzurą

Na platformach społecznościowych pojawiają się komentarze podkreślające, że to dopiero początek. Jeden z nich mówi:
„To bardzo śliska i szybka ścieżka, którą prawicowe, religijne grupy mogą przejść od 'nie dla gier z seksem’ do 'nie dla gier z motywami LGBTQ+’”.

Collective Shout już wcześniej krytykowało takie tytuły jak Grand Theft Auto 5, które choć kontrowersyjne, nie są porównywalne z grami symulującymi przemoc seksualną. Wielu obawia się, że po „adult games” kolej na inne tematy tabu.

Reakcje mediów i społeczności graczy

Decyzje Steam i itch.io odbiły się echem również w mediach. Vice, przez swój dział gamingowy Waypoint, opublikowało tekst o Collective Shout, który jednak został usunięty przez zarząd. W proteście część autorów zrezygnowała z pracy.

Gracze zaczynają się organizować przeciwko takim naciskom. W USA pojawił się projekt ustawy ograniczający wpływ operatorów płatności na decyzje biznesowe oparte na polityce czy reputacji. W internecie trwa zbiórka podpisów pod petycją przeciwko dominacji tych firm w kwestii kontroli treści — na Change.org jest już ponad 48 tysięcy głosów. Niektórzy dyskutują o stworzeniu ruchu podobnego do Stop Killing Games.

Co dalej z adult games i platformami?

Sytuacja jest dynamiczna i nie wiadomo, jak wpłynie na przyszłość sprzedaży gier dla dorosłych. itch.io był znany z tego, że oferował miejsce dla tytułów, które nie mogły zaistnieć na większych platformach. Teraz szybka uległość wobec nacisków mocno nadszarpnęła zaufanie twórców i graczy.

„Moja społeczność jest regularnie niesprawiedliwie atakowana przez bigotów, którzy często używają zakazów pornografii jako pretekstu do blokowania treści niebędących pornograficznymi,” czytamy w komentarzu pod petycją. „Walka o prawo do seksualnej ekspresji jest kluczowa dla mojego prawa do istnienia.”

Leaf Corcoran zapowiedział, że wkrótce podzieli się dodatkowymi informacjami na temat nowych zasad platformy. Na razie przeprasza za nagłość zmian i przyznaje, że sam jeszcze poznaje pełen zakres sytuacji.

Podsumowanie

Walka o miejsce dla gier z treściami dla dorosłych na itch.io i Steam pokazuje, jak duży wpływ na rynek mają operatorzy płatności i zewnętrzne grupy nacisku. Brak jasnych reguł i szybkie decyzje platform wywołują kontrowersje, a społeczność graczy mobilizuje się, by bronić swojej wolności wyboru i tworzenia. Czy to początek większej cenzury, czy chwilowy kryzys? Czas pokaże.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.